Niektóre potrafią udawać, że problemu nie ma. A niektóre zachowują się naprawdę poprawnie – oczywiście mówimy o sytuacji gdy klient ma 100% racji. Oto przykład firmy Bonduelle, którą przetestowała pewna klientka. Złożyła reklamację (zasadną), na to co znalazła w puszce kukurydzy tej firmy.
Tym znaleziskiem okazała się część łodygi – tak twarda, że klientka prawie złamała sobie zęba, podczas konsumpcji.

Jak zachowała się firma po złożonej reklamacji? Piszemy o tym celowo – bo media zwykle omijają „dobre zachowanie”, a naszym zdaniem to świetny przykład dla innych przedsiębiorców i warto pochwalić Bonduelle Polska.
Zwykle klient oczekuje chociażby przeprosin i wymiany produktu lub zwrotu pieniędzy. A tu klientka w ramach przeprosin otrzymała od firmy komplet produktów poprzez szybką przesyłkę kurierską i list z przeprosinami.

Jak widać, wystarczy trochę dobrych chęci i ludzkiego podejścia, by obsługa klienta stanowiła kolejny element wyróżniający firmę.
Mamy oczywiście na uwadze, że nie zawsze się da – jednak przedsiębiorcom życzymy – więcej kompromisów w zasadnych reklamacjach.
Zapraszamy wszystkich do nadsyłania dobrych i złych przykładów reklamacji na adres redakcji.
Źródło: wł
Firma zachowala sie nadzwyczaj poprawnie :)
to jest nic… pare puszek za lodyge dostala. Matka mojego kolegi raz kupila puszke i okazalo sie ze jedzonko bylo zepsute. No i uprzejmie otrzymala od tej wlasnie firmy cala euro-palete z jej produktami.
Bardzo ładnie. Dla firmy to żaden koszt a korzyści mogą być dużo większe
A mi pralnia „5 a sec” uprała żakiet żony w ten sposób, że zamsz zszedł wielkimi płatami. Najpierw to ukrywali (schowali żakiet w głębi ubrań), potem krzywili się na reklamację, potem nie uznali reklamacji i powiedzieli, że żakiet był spleśniały (dziwne, że nie sprawdzili jak brali do prania), potem powiedzieli, że prali zgodnie z zaleceniami producenta, potem nie zgodzili się na sąd polubowny, a potem mi się nie chciało ganiać ich do sądu za 200 zł.
Ale więcej już do „5 a sec” nie pójdę i innych przestrzegam przed nimi
Moja babcia raz znalazła świerszcza w jedzeniu i otrzymała całą fabrykę, bla, bla, bla.
antiall … taa, europaletę , i do tego jeszcze ciężarówkę jajek z niespodzianką. Bajdurzysz.
Pod tym względem świetnie zachowuje się Jansport. Już w 3 czy 4 plecakach wymieniałem zepsute suwaki (w ramach ich 30-letniej gawarnacji) i nigdy nie robili z tym problemow, a do tego po naprawie plecak (wyprany! :)) przychodzi kurierem. A jak mojemu bratu oderwalo sie cale ramie od 3-letniego plecaka to w odpowiedzi na reklamacje przyslali katalog i kazali wybrac sobie nowy w tej klasie cenowej. Także pełen wypas.
Forma „zęba” to moim zdaniem dopełniacz. Chodziło raczej o biernik („ząb”).
Mnie pozytywnie zaskoczyli w Morlinach. Gdy kiedyś zgłosiłem, że nie mam pewności, czy nie kupiłem w sklepie podróby, bo nie były widoczne nadruki, sprawdzili serie produkcyjną, a po trzech dniach moje dziecko odebrało przesyłkę z drobnymi duperelkami do zabawy. Załatwili sprawę perfekcyjnie. Pozdrawiam ich w tym miejscu.
kolejny ukontentowany imbecyl, o przepraszam klient….
kiedys w tych tanszych firmach znalazlem szczypawke ;] a lodyga czasem sie trafia nic w tym zlego nie jest niezjadalna i wcale nie stracisz na neij zeba.
puszcze? raczej: puszce*
zdarzają się literówki, dzięki za czujność.
Kiedyś kupiłem sos knorra i był ohydny. Zadzwoniłem, żeby im o tym powiedzieć i ku mojemu zaskoczeniu Pani na linii bardzo sie przejeła sprawą i w ramach rekompensaty otrzymałem pocztą paczkę pełną wszystkich produktów knorra :)
… i zasmażka…. i frytki do tego..
Wszystkim niedowiarkom: wszelkie płatki i kaszki nestle. Dołączane były zabawki i jedna z nich była taka wyrzutnia. Naciagając zębami mój Syn skaleczył się w wargę. Oburzony napisałem maila do nestle i dostaliśmy pakę z wszystkimi produktami i listem od firmy ;) Dalej kupujemy ich produkty
kiedys znalazlem 5 groszy w 5 litrowym wiaderku lodow i dostalem audi a5 w ramach rekompensaty :)
Bardzo ładny gest z strony firmy. Oczywiście jeśli nie miało to celu przekupienia klienta, bądź jesli produkty ktore wyslali nie byly po terminie. ;]
super ta firma postąpiła ! inne firmy powinny brać przykład ! a media zamiast się zajmować jakimiś idiotycznymi aferami powinny pokazywać właśnie takie przejawy dobrych chęci i człowieczeństwa wielkich firm :)
ja niestety mam wątpliwą przyjemność reklamować usługi u operatora sieci komórkowej Orange… reklamacja ciągnie się już trzeci miesiąc, bo cały czas nie chcą przyznać się do błędnego wyliczenia faktury, po prostu banda…. (tu wpisz co uważasz), pan w salonie przyznał że faktura jest źle rozliczona po czym jak wróciłam do niego że centrala nie uznała reklamacji to stwierdził że on to nie wie bo tam było dużo liczenia…. – pełen „profesjonalizm”!!!
Kiedyś znalazłam w orzechowym cukierku firmy Wawel kawałek blaszki. Wysłałam zawartość wraz z papierkiem do producenta. Po miesiącu dostałam paczkę z kilogramem tych samych cukierków (tym razem jadalnych) wraz z przeprosinami. Miłe, prawda!
Firma produkująca antykoncepcyjne środki Contex zrekompensowała pustą paczkę całym pudłem tego, co powinno być w zakupionym pudełeczku i wieloma gadżetami, które sprawiły, że nadal będę kupowała ich produkty :) Są jeszcze ludzie z klasą, którzy wiedzą jak się zachować więc nie poddawajcie się i składajcie reklamacje-właśnie pisze kolejną bo znalazłam w płatkach śniadaniowych osę. c.d.n.
Ja w kukurydzy od bonduelle znalazlem larwe. Dodam ze zorietowalem sie o niej dopiero kiedy znalazla sie na moim jezyku ;]
nic innego jak świetny przykład dobrze prowadzonej polityki Public Relation