Pewna organizacja o wdzięcznej nazwie 10:10 postanowiła zareklamować swoją działalność, bardzo specyficznym spotem reklamowym. Niby zwykła pogadanka o ekologii, o oszczędzaniu energii celem zmniejszenia emisji CO2. Każda scenka kończy się rozerwaniem na strzępy – tych którzy nie przyłączyli się do akcji. Spot reklamowy wywołał skandal.
Nie trzeba dodawać, że ten skandal napędza akcji rozgłosu i organizacja kryjąca się w sieci pod adresem 1010global.com jest coraz popularniejsza, choć bardziej z negatywnego powodu. Czy reklamy są aż tak straszne? Przykładowy ekran poniżej…

Pełen spot można zobaczyć na wstawce z youtube.
Warto dodać, że pomysł na film pochodzi od Richarda Curtisa, znanego z współtworzenia filmu „Cztery wesela i pogrzeb”. W reklamie używa się stwierdzenia No pressure = bez ciśnienia, czyli nie musisz w czymś uczestniczyć… a jak nie ma ciśnienia to cię ku zaskoczeniu … dosłownie rozsadzi ;)
POJEBCHANE…
Ja pier****, jaki trzeba mieć zje**** mózg, żeby coś takiego stworzyć, ku*** mać…
okropne, obleśne, straszne, pojebane ;/ O.O