Odkąd Internet stał się powszechny… stał się też miejscem publikacji wielu materiałów z życia codziennego. I tak dla przykładu nowej mody panującej w sieci, pokażmy film który wrzucony został do Internetu w celu odnalezienia sprawców kradzieży roweru w Krakowie.
Film został opisany tak:
„Sobota, 19 lipca, godzina 6 rano. Kamienica przy ul. Dietla. Zarejestrowany przemysłową kamerą filmik pokazuje dwóch odzianych na sportowo mężczyzn majstrujących przy ciężkiej bramie prowadzącej na podwórko. Jeden z nich wyciąga z plecaka parasol i wchodzi do środka. Przez ułamek sekundy młody chłopak beztrosko zerka w oko kamery.”
Tak właśnie ludzie obecnie walczą… z bezsilnością. Mając materiał filmowy w ręku, wrzucają go do Internetu w nadziei, że ktoś coś widział i pomoże. Ostatnio mieliśmy przypadek jak film ze sprawcą kradzieży motoru w centrum handlowym, również trafił do sieci… i później do mediów.
Jedyny minus całej tej mody, to fakt, że publikacja wizerunku złodzieja… jest niezgodna z prawem.
Źródło:
www.wykop.pl
Właściwie to po co jest to w prawie ustawine że niewolno pokazywac wizerunku złodzieja? żeby go chronić? Złodzieji trzeba tępić a nie chronić :/