Pewnie nie jedna osoba, także w Polsce widziała w swojej skrzynce mailowej i na popularnych serwisach z ciekawostkami, zdjęcia batonika marki Kit Kat, na którym to objawił się Jezus. Jak się finalnie okazało… cała akcja to marketing wirusowy, świetnie przygotowany i zrealizowany.
Niektórych może oburzyć obecność Jezusa, ale marketing, szczególnie zagraniczny – często odnosi się do religijnych znaków, postaci itd.. Tak właśnie wyglądało jedno ze zdjęć, które w Internecie robiło prawdziwą furorę. Serwisy rozpisywały się o tajemniczej postaci w wafelku, a internauci rozsyłali sobie info mailami. Oczywiście całość akcji została podsumowana, aby pokazać siłę przekazu w przypadku marketingu wirusowym.
– Wystarczyły 4 dni, aby „kit kat jesus” pojawił się na 151 tysiącach stron WWW.
– Powstało hasło: nawet Jezus potrzebuje przerwy – które propagowali sami internauci (odnosi się ono do głównego hasła marki Kit Kat).
– Zarejestrowano tysiące komentarzy odnoszących się do sprawy wafelka.

A tutaj można obejrzeć całą akcję – od przygotowań, po efekty…
Zapewne to nie ostatni raz, kiedy tak profesjonalnie da się nabrać na marketing wirusowy tysiące internautów ;) Chociaż trzeba też pamiętać, że osoby kreujące takie akcje muszą mieć nieco szczęścia, aby uzyskać spory efekt propagacji przesłanej „fałszywej” informacji.
Źródło: www.kitkat-jesus.nl
to nas ponabierali cfaniaczki hehehe ;)
nienormalni!
nie mają co robić nudzi sie wam??
to napisz książke!!
ośle!