Kiedy powstaje problem pomiędzy dwoma osobami – często nazywany sporem – to najlepiej jakby go rozstrzygnął jakiś sędzia. W wypadku serwisu Awanturki, tym sędzią, jest społeczność internetowa. W dużym skrócie, wystawiamy nasz spór na publiczną ocenę. Internauci opowiadają się po którejś ze stron oraz komentują wydarzenie.
Serwis z pewnością można traktować w formie dobre zabawy, chociaż istnieje duża szansa, że poważniejsze spory też internauci rozstrzygną. Pytanie tylko, czy sami zainteresowani przyjmą taki werdykt i się z nim w pełni zgodzą? ;)

Twórcy tak opisują serwis:
Pokłóciłeś się z drugą połową, kumplem, przyjaciółką, rodzicami?
1. Opisujesz Wasz spór
2. Druga osoba dodaje swoją wersję.
3. Podpisujecie się tylko pseudonimami! Anonimowość!
4. Ludzie głosują kto ma rację i radzą Wam, jak rozwiązać problem!
5. Kiedy już wiecie, dajecie sobie na zgodę :)
Źródło:
Awanturki.pl
już widzę te tabuny dzieci neo które będą prześmiewać wszystko i to często w wulgarny sposób… ekhm, takie strony mogłyby być ok, ale gdyby ludzie nauczyli się netykiety, albo chociaż potrafili się zachować o_O