Wygląda jak kamyk lub mydelniczka i ma tylko jedno zadanie – ogrzać np. nasze ręce, podczas mroźnych dni. Jest to gadżet, który należy naładować przez trzy godziny i następnie można grzać np. swoje ręce przez 5 lub 7 godzin. Czas pracy zależy od siły grzania, którą wybierzemy. Czy warto kupić takie coś na zimę?
Eneloop Kairo rozgrzewa się do 39 – 43 stopni Celsjusza – a więc ciepełko można naprawdę poczuć. Produkt został stworzony przez firmę Sanyo. Kosztuje około 100 zł i waży zaledwie 80 gram. Jest na tyle cienki, że da się upchnąć w większą rękawiczkę.

Źródło:
Sanyo
Fajna rzecz, ale 100 zł ? Bez przesady… wolę sobie pochuchać do rękawiczek. Może i temperatura mniejsza, bo tylko 36.6*C, może i mniej to wydajne ale ZA DARMO.
Dobre dla kogoś, kto pracuje cały dzień na dworzu
100zl nie pasuje, jak jest tansze tez nie pasuje bo jak sie popsuje za miesiąc to ciezko burakom reklamowac
Co to jest dworz ?