Piszą o sobie tak: „Katolicki Portal Społecznościowy Stworzeni, jest Serwisem Internetowym, utożsamiającym się z chrześcijańskimi wartościami, zgodnymi z nauką Kościoła Rzymskokatolickiego”. Serwis stawia na budowę społeczności nie tylko dla katolików, ale i ludzi dobrej woli – czy takie inicjatywy przebiją się w Internecie?
Nie da się ukryć, że serwisów społecznościowych mamy już wiele. W zasadzie złośliwi śmieją się, że na każdy temat można już odnaleźć społeczność. Czy tematyka religijna to coś co w Internecie może się przebić? Jak sprawdziliśmy serwis zawiera obecnie ponad 80 profili. To niestety bardzo mało.

Co ciekawe serwis celuje także w kwestie matrymonialne – chce kojarzyć pary przez sieć i być katolicką platformą randkową.
Źródło:
stworzeni.pl
sukcesu nie wróżę, szkoda bo pomysł fajny, ale wykonanie troche słabe
To miłe, że zostaliśmy zauważeni, choć jeszcze nie mieliśmy oficjalnego „wejścia”. W ramach uzupełnienia… jeśli można…
To przede wszystkim katolicka platforma dialogu nie tylko dla katolików, ale i dla ludzi dobrej woli – stworzone są warunki i udostępnione narzędzia, aby użytkownicy mogli podjąć dyskusję, nie tylko o tematyce religijnej (jak widnieje dalej w treści zakładki „O nas”). W tym kierunku chcemy iść. Tak funkcjonują serwisy społecznościowe – to społeczność tworzy treści, a portal stwarza warunki. Co do matrymonialności, nie jest typowym serwisem do kojarzenia małżeństw – jest wpleciony takowy moduł, aby umożliwić nawiązywanie relacji ukierunkowanych na małżeństwo. Ale to 1/2 możliwości serwisu. Bo takie jest życie, że tam, gdzie jest społeczność tam ludzie zawsze będą dobierać sie w pary. Fakt, że w profilu można doczytac się takowych informacji, które to sugerują pozwala na to, aby chcąc zawrzeć znajomość, uniknąć nieporozumień. Bo portal ma możliwości skupienia wokół siebie ludzi różnych stanów i powołań :) Na portalu są także małżonkowie.
Jak już wspomniałam, to jest na razie rozruch portalu i jest ciągle w rozbudowie, a to duży ogrom pracy. Nie było oficjalnej kampanii w mediach, więc ludzi mało :) Nie znam serwisu, który na początku swojej działalności liczy użytkowników od razu w tys. :)
Nie chodzi przede wszystkim o sukces, choć ważne jest aby zaistnieć w świadomości jak największej ilości użytkowników. A raczej serwis jest jedną z możliwości wypełnienia przestrzeni wirtualnej wartościową treścią. Dzięki różnorodności można w czymś wybrać, co bardziej bliższe sercu potencjalnego użytkownika. Cieszę się, że podobnych propozycji w Sieci jest coraz więcej.
Pozdrawiam i życzę wiele dobra Dziennikowi :)
a czego oczekiwałaś na początku. Mnie tam się podoba w porównaniu do tych, co są już nawet długo na rynku.