Future Journal

Firmy dojrzały do posiadania wideokonferencji…

autor:
17 kwietnia 2009
4 minut

dariusz-latecki-vccsystemsJeszcze kilka lat temu termin: wideokonferencje, kojarzył się z dużymi korporacjami, które mają setki oddziałów i w niektórych umieszczone sale do wideokonferencji. Podejście firm i rynku indywidualnego ostatnio uległo zmianie i rozwiązania wideokonferencyjne trafiają pod strzechy. Rozmawialiśmy na ten temat z Dariuszem Lateckim Dyr. Generalnym VCC Systems.

Wideokonferencje przez ostatnie lata nie zdobyły dużej popularności? Czy obecnie coś się na tym rynku zmieniło?

– Owszem, systemy wideokonferencji w Polsce uzależnione są w dużej mierze od dostępności i ceny łącz internetowych oraz świadomości o samych systemach. W porównaniu z rokiem 2007, rok 2008 powiększył się o ok. 300%. Wiele firm dojrzało do posiadania i wykorzystywania wideokonferencji, ale i też mocno pobudzają nasz rynek firmy ze świata, które wideokonferencje używają na co dzień.

Wideorozmowy to może jednak bariera psychologiczna? Wiele osób woli, kiedy się tylko słyszy… a nie widzi. Stąd też można zastanowić się nad zmniejszoną popularnością wideorozmów w sieciach telefonii komórkowej.

– Klasyczna wideo rozmowa ma przypominać zwykłe spotkanie „twarzą w twarz”. Do tego potrzebny jest dobry obraz i dźwięk. Telefon komórkowy oddalony od nas nie zapewnia ani jednego ani drugiego. Pokoje konferencyjne również zapewniają nam swobodę i komfort rozmowy gdzie nie jesteśmy podsłuchiwani i podglądani przez osoby postronne. A bariera psychologiczna nadal istnieje ale u ludzi, którzy nie używali wideokonferencji.

Wiele osób porównuje profesjonalne wideorozwiązania do np. rozmów wideo na komunikatorze Skype… czy słusznie? Czym różnią się takie produkty?

– Wiele firm używa programy księgowe, za które zapłacili po mimo, że na rynku jest mnóstwo darmowych rozwiązań. Każda firma ceniąca sobie bezpieczeństwo, komfort pracy, wsparcie producenta czy dedykowane rozwiązania dla swoich potrzeb na pewno zdecyduje się na systemy płatne.

vcc-systems-duze

Mówi się, że w czasach kryzysu firmy oszczędzają… pytanie jak mogą zaoszczędzić wykorzystując wideokonferencje? jakie są koszty takiego typowego wdrożenia?

– Kiedy przedstawia się oszczędzanie kosztów w postaci zmniejszonej ilości podróży, wielu klientów automatycznie wyobraża sobie, że delegacje i spotkania zostaną zastąpione wideo spotkaniami i raczej obawia się tego, niż widzi w tym korzyści. W mojej opinii używając systemów wideokonferencji można przy tym samym budżecie, zwiększyć ilość spotkań dokładając do tych obecnych spotkania wideokonferencyjne. Inną korzyścią jest przyśpieszenie planowanych spotkań bo nie wymaga to dopasowania się do środków komunikacji. Przy takim założeniu zakup wideokonferencji może się zwrócić już po pół roku.

Wideorozmowy kojarzą się standardowo z tym, że jedna osoba widzi i słyszy drugą – czy za takimi rozwiązaniami kryje się coś więcej?

– Dziś takie wideospotkanie to minimum każdego systemu wideokonferencji. W naszych rozwiązaniach podstawową funkcją towarzyszącą wideo spotkaniu, są prezentacje dowolnych aplikacji dla wszystkich uczestników wideo spotkania. Oznacza to, że widzimy nie tylko naszych rozmówców ale i to co wyświetla ich projektor. Innym ciekawym rozwiązaniem jakie proponujemy, to praca na tym samym dokumencie lub programie dowolnych uczestników wideokonferencji, którzy nie posiadają takiego programu u siebie.

O ile uzasadnione może być zastosowanie dedykowanego sprzętu do wideokonferencji w przypadku firmy, to na ile takie rozwiązanie staje się przydatne użytkownikom indywidualnym?

– Kołem zamachowym całej sieci wideokonferencyjnym są właśnie firmy. Użytkownik indywidualny skorzysta na komunikacji z firmami zwłaszcza przy ograniczonym budżecie na podróże. W naszej ofercie posiadamy pojedyncze licencje dla użytkowników indywidualnych, które zainstalowane na komputerze PC lub notebooku posiadają większość funkcji profesjonalnego sprzętu wideokonferencyjnego i łączą się niemal z każdym sprzętem na świecie. Dodam, że taka licencja dostępna jest już za paręset złotych.

Transmisje obrazu, to potocznie – duże wymagania względem łącz i komputerów. Czy jest to słuszne pojmowanie tej technologii w odniesieniu do stanu obecnego?

– Przy dzisiejszych rozwiązaniach, cały ciężar łącza bierze na siebie serwer lub mostek wideokonferencyjny przy połączeniach większych niż jeden do jednego. W naszej ofercie posiadamy systemy, gdzie użytkownik potrzebuje minimum 128 kbit/s (czyli zwykła neostrada czy kablówka) by otrzymać połączenie z innym użytkownikiem na poziomie 25-30 klatek/s (obraz jak w telewizji). W przypadku połączeń dla 4 osób jednocześnie, serwer lub mostek wideokonferencyjny potrzebuje minimum symetryczny 1 Mbit/s. W chwili obecnej są to parametry jakimi na co dzień dysponują i firmy i użytkownicy indywidualni.

Jakie są najbardziej zadziwiające, niestandardowe zastosowania wideokonferencji?

– Ze spektakularnych zastosowań mogę wymienić dwa przypadki: W medycynie odbywają się konsultacje wideo podczas skomplikowanych operacji z innymi specjalistami oddalonymi o tysiące kilometrów od sali operacyjnej. W sektorze militarnym w czołgach z systemu korzysta załoga do komunikacji ze sztabem, gdzie na bieżąco przesyłają sobie wideo informacje z pola walki. Z mniejszych, w edukacji są prowadzone korepetycje dla kilku uczniów, którzy nie wychodzą z domu i siedzą przed komputerem, a pani korepetytorka prowadzi zajęcia ze swojego domu. Oraz w biurowcu, by nie chodzić po pokojach z sytemu korzystają pracownicy biurowi obsługujący petentów. Do konsultacji łączą się z kolegą z pracy z innego piętra, a petent siedzi cały czas przy tym samym stanowisku. Jak widać wszystkie te przypadki niczego nie zastąpiły a jedynie wniosły nowe korzyści.

Czy wideokonferencje są ustandaryzowane? Czyli wyjaśniając to prościej, po zakupie jednego rozwiązania… będziemy się w stanie połączyć z innym systemem video np. u naszego kontrahenta?

– Już dziś większość producentów poszło tą drogą. Oznacza to, że tworzy się nam nowa sieć komunikacyjna na świecie, tuż za telefonem i Internetem, a obraz z filmów SF zaczyna się urzeczywistniać. Mamy nadzieję, że będziemy pierwszymi, którzy ze zwykłego telewizora zrobią telefon i wideotelefon.

Jaki jest potencjał polskiego rynku wideokonferencji? Czy możemy tu przytoczyć jakieś badania?

– Polski rynek to morze możliwości. Jeszcze do zeszłego roku niezauważany przez światowych producentów, dziś zaczyna być eldorado. Świadczy o tym ilość nowych graczy na rynku, których wg naszych obserwacji, liczba zwiększyła się o kilkaset procent w stosunku do roku poprzedniego. A na profesjonalne badania jeszcze przyjdzie czas, gdyż rynek dopiero wschodzi.

Strona firmy:
www.vccsystems.pl

Dodaj komentarz

  1. No akurat najniższa prędkość neo zaczyna się od 256 Kb/s, ale to nie zmienia faktu, że taka prędkość w zupełności wystarczy do przeprowadzenia wideokonferencji

  2. 256 Kb/s to prędkość bardzo słabego nagrania wideo, więc stwierdzenie „w zupełności wystarczy” troche jest nie na miejscu… wideokonferencje jeśli mają być profesjonalne i sensowne powinny odbywać sie z większą jakością obrazu.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik