Druga strona tragicznego kebaba z Ełku – jeden z klientów opisuje co go zszokowało

O zamieszkach w Ełku ciężko było nie usłyszeć, bo zabójstwo młodego Polaka wywołało mocne oburzenie. W sieci pojawiła się opinia (rzekomo) jednego z klientów baru, który mimo iż nie popiera napływu uchodźców, to ma też nieco do powiedzenia samym Polakom – jak agresywnie zachowują się i to bez żadnej przyczyny, co wywołuje później dodatkowe skutki.

Oto fragment:

Zamówiłem jedzenie na wynos i czekałem na jego odbiór w pomieszczeniu. Było wiele osób, pracownicy uwijali się nie nadążając z zamówieniami jednak musze przyznać, że obsługa była kulturalna i spokojna. Oczekując na posiłek, w kebabie znajdowało się kilku pijanych mężczyzn. Oni jednak kultury za wiele w sobie nie mając posyłali raz po raz obraźliwe słowa w kierunku pracowników. Jakie? a no np. „Dawaj kur*o te jedzenie, tylko nie pluj bo ci tym mordę wysmaruje”, albo „Ciapaku na kolana i do pana”. Mimo tych uwag pracownicy w milczeniu pracowali dalej. Pod kebabem wybuchały petardy i również było gwarno. W pewnej chwili zauważyłem, że jeden z pracowników nie wytrzymując już chyba nerwowo tej sytuacji wyszedł na zaplecze skąd powrócił dopiero po dłuższej chwili, najwidoczniej musząc ochłonąć.

Cała opinia do przeczytania na fejsbookowym profilu Daniela Janczyka, który twierdzi, że kupował tego dnia kebab kilka godzin wcześniej przed tragicznym wydarzeniem.

(Ź) fb top

Komentarze