Pewnego majowego dnia, jeden pracownik podszedł do drugiego siedzącego przy biurku i zaczął szukać jakiegoś dokumentu. Niby zwykła sytuacja biurowa… a jednak siedzący nie wytrzymał i dał się porwać emocjom – bo przecież nie wolno pozwalać, aby nam tak bezkarnie w biurkach grzebano ;)
…tak to jest jak nie ma podwyżki ;D
A „koledzy” wszystko utrwalili jeszcze na komórkach ;p
Osz k*****, ale mu dobiło. Przecież mógł komuś krzywde zrobić…żal