W telewizji oglądając reklamy podczas przerw między programami… mamy do dyspozycji jak się zwykle okazuje, tylko część przekazu reklamowego. Co to oznacza? Że ciekawsze części tych samych reklam, zwykle lądują w Internecie, gdzie ich twórcy liczą na tzw. marketing wirusowy. Oto kolejny przykład, reklama stacji radiowej RMF FM.
Osobiście lubię pooglądać wirusówki ale nigdy nic dalej nie przesyłam więc w marketingu nie pomagam :) ale reklama super ;)
To po prostu wersja którą KRRiT nie dopuściła do TV :/. Tak samo zrobił DANONE, Bank~BPH i wieeeele wiele więcej innych firm :/.
Hubercie w wielu przypadkach takie „inne” reklamy nawet nie miały zamiaru pokazać sie w TV… A nie że ich ktoś nie dopuścił. Często też ekipa robiąca reklame tworzy swoją wersje dla żartu.
hm…tu niby gościu jest kim jest,a w drugiej reklamie nagle robi za hydraulika…