Nie ma to jak koncepcje, które dziś wydają się szalone, nieracjonalne, kosztowne, pełne problemów itd. a za kilka lat? Kto wie ;) Na pomysł dostarczania towarów poprzez drony stawia właśnie wielki sklep Amazon. Chce od 2015 roku uruchomić testowo program dostawy zamówień w niewielkim zasięgu (do 15 km od centrum magazynowego do klienta) poprzez latające drony. Wszystko w 30 minut od zakończenia transakcji.
Wiadomo, że obecnie jest to tylko marketingowa zagrywka giganta, aby pokazać jakie ma nowoczesne pomysły… ale… bez wizji i pomysłów, ciężko jest rozwijać jakikolwiek biznes ;)

No dobrze, zobaczmy w takim razie wizję Amazona ;) z nowatorską usługą Prime Air.
Pomysł ciekawy i na pewno do realizacji. Skoro po największych stoczniach świata jeżdżą samojezdne wózki do przewożenia kontenerów to czemu takie drony miały by nie dostarczać paczek. Tylko nasuwa mi się takowa wątpliwość: Urządzenie latające jak i samojezdne potrafi być wadliwe. W tym wypadku może spaść. I nie martwię się o ładunek, tylko o własną głowę. Dajmy na to że grriluję w ogródku a tu !BAHHH! dron mnie w czaszkę!