Czytanie etykiet naklejonych na produkty spożywcze przynosi wiele rozrywki. I nie mam tu na myśli tylko wpadek typu „Ryż na mleku”, którego jest ledwo 6%, ale także oznaczanie produktów jako tzw. zdrowych. Oto na mango z Tesco znalazła się nalepka z komunikatem o ciekawej formie językowej: „Dojrzewane na drzewie„.
Tak proszę Państwa… owoce jeszcze dojrzewają na drzewach i to jest atut tego produktu – warto się pochwalić. Nawet nie chcę wiedzieć, gdzie owoce dojrzewają „poza” drzewami :)

(Ź) wł
takie banany czy pomidory dojrzewają w dojrzewalni. Banany zrywa się zielone żeby przetrwały transport statkiem, potem w dojrzewalni pompuje się eten i banany dojrzewają – nie na drzewie.