Afera z kartami zbliżeniowymi? Zobacz jak się zabezpieczyć!

foto/zabezpieczenie-kart-zblizeniowych.jpgJeżeli posiadasz kartę zbliżeniową to możesz już zacząć sprawdzać swój wyciąg z rachunku. Okazuje się, że wiele osób w Polsce padło ofiarami ułatwionych transakcji, które nie do końca jednak przemyślano wdrażając na rynek. Do tego banki reagują na sprawę ociężale…. zwalając winę na klienta ;) Pisze o tym np. Maciej Samcik z Gazety Wyborczej (Zbliżeniowa załamka: wszystko, o co boicie się zapytać, a banki… odpowiedzieć). Trzeba więc posłużyć się środkami dodatkowymi.

foto/paypass-ostrzezenie-1.jpg

1. Jeżeli masz paypassa czy paywave to możesz go oczywiście pociąć na drobne kawałki i wywalić do kosza – w banku zastrzeż kartę i z niej zrezygnuj, aby nie płacić np. miesięcznej opłaty za brak używania karty. To oczywiście drastyczny środek.

2. Owiń kartę dobrze folią aluminiową, może wyglądać to śmiesznie przy płaceniu w sklepie, ale to metoda na zabezpieczenie karty w tzw. klatce Faraday’a. Nie da się jej tak łatwo zeskanować zdalnie podczas przechadzki po mieście.

3. Kup specjalną okładkę na karty, jest ona wykonana z materiału, który również uniemożliwia skanowanie kart, gdy są w środku takiej okładki. Takie cudo już za kilkanaście złotych można nabyć np. na Allegro. Najładniejsze i skuteczne rozwiązanie z powyższych.

foto/paywave-ostrzezenie-1.jpg

Być może wystawcy kart pójdą po rozum do głowy i wreszcie zaczną weryfikować transakcje w trybie online, albo zaczną wydawać karty, które pozwalają np. przełącznikiem zdecydować kiedy mają działać. Inaczej taka usługa jest niebezpieczna dla naszych portfeli!

Na deser pewna niespodzianka, wygląda na to, że karty do transakcji zbliżeniowych umożliwiają płacenie w nieograniczonym kredycie ;) Bowiem dopiero pierwsza transakcja z PIN-em powoduje naliczenie tych bez PIN. Tak więc póki płacimy do 50 zł – w przypadku niektórych banków, mamy w zasadzie darmowy kredyt.

(Ź) wł

Komentarze

  1. nasciturus mówi:

    Też mnie „uszczęśliwili” taką kartą. O zagrożeniach wiedziałem wcześniej. Już podczas prezentacji pierwszej takiej karty hacker okradł prezentera, który uparcie twierdził, że to zdalnie nie jest możliwe. Bankierzy doskonale wiedzą jak to nie’działa.
    Kartę noszę w etui ochronnym – sprawdziłem na kilku różnych czytnikach i karty ie widzą.
    W artykule brakło jednej rzeczy: Można jeszcze uszkodzić kartę tak by zerwać antenę RFID – najpewniejszy środek.