Fanów rowerów elektrycznych przybywa, bo po co się aż tak męczyć, jak można włączyć „prądowe” wspomaganie. Sam miałem okazję testować elektryczne rowery i wrażenia są bardzo pozytywne, gdy niewidzialna siła wspomaga jazdę. A tu mamy rower o krótkiej nazwie M-1 produkowany przez firmę MarrsCycles, który wygląda bardzo interesująco.

Jest też dodatkowy model kolorystyczny…

Jak zachęca sam producent, taki model ma być propozycją dla osób, które wstydzą się zwykłych rowerów elektrycznych, a z takim wyglądającym nietypowo będą mogli się w towarzystwie „pokazać”. Całość designu nawiązuje bowiem do motorów Harley Davidson z 1920 roku.
A z parametrów technicznych można podać, że bateria wystarczy na wspomaganie jazdy na odcinku do 30 kilometrów (przy prędkości do 30 km/h).
Cena… zabójcze 7500 dolarów ;) Obecnie trwają zapisy na pierwsze produkcyjne sztuki.
Źródło: www.marrscycles.com
Zdecydowanie lepsze tego typu rowery bedziecie wstanie kupic w barcelonie w cenie do 2800 euro.