Ciekawy eksperyment przeprowadziły władze Lublina, wprowadzając do aut służbowych – nadzór GPS. A więc przy pomocy nawigacji satelitarnej… można sprawdzić gdzie jeżdżą służbowymi autami urzędnicy. Jak się szybko okazało, nadzór zmniejszył eksploatację aut. Jak to możliwe?
Wcześniej urzędnicy najwidoczniej załatwiali… prywatne sprawy lub jeździli bardzo krętymi trasami. Gdy ich przejazd zaczął być rejestrowany – okazało się, że przypomnieli sobie poprawne trasy. Dodatkowo GPS mierzy czas pracy i prędkość, więc wiadomo kto za kółkiem nieco wariuje. Wielu urzędników brało też wcześniej nadgodziny. Po instalacji GPS-a, przestały być im potrzebne dodatkowe godziny pracy.
W sumie 7 aut należących do Urzędu Miasta, posiada nadzór GPS. Eksperyment pokazuje więc, że gdy urzędnicy są pilnowani… potrafią pracować efektywniej. Być może tym tropem pójdą także inne miasta?
Źródło:
Gazeta Wyborcza
Świetne! Powinni stosowac to w całej Polsce, bo to za nasze pieniądze się urzędnicy rozbijaja po prywatne sprawy w ciągu dnia. Idziesz do urzędu i nic nie załatwisz ?!
WSPANIALY POMYSL.POWINNI ZAMONTOWAC GPS NASZYM POSLOM!?
już ten artykuł czytalem tylko w dłużsej wersji
Raciborskie WODOCIĄGI to mają