Prof. David Edwards z Harvard University (USA) w 2009 roku wprowadził na rynek urządzenie do inhalacji czekoladą. Ma postać małego sztyftu i nazywa się „Le Whif”. Zawiera w sobie pyłek czekoladowy, który można sobie aplikować jak w podręcznym inhalatorze. Każda inhalacja to dawka 0,2 grama czekolady bardzo skondensowanej. Teraz w tej samej formie wychodzi na rynek kofeina – produkt nazywa się AeroShot.
Według zapowiedzi producenta, kawa tego typu nie ma kalorii :)

Każda inhalacja to dawka 100 mg kofeiny (która również ma postać proszku) i witamin z grupy B. Nie dostaje się jednak do płuc! Jedno zażycie to odpowiednik dużego kubka kawy, tyle że nie ma to tradycyjnego zapachu kawowego…
Każdy starter AeroShot wystarcza na 6-8 inhalacji. Starcza więc na kilka dni, bo to odpowiednik prawie 8 kaw!
Sztuka kosztuje 3 dolary, zaś komplet 12, to wydatek około 33 dolarów. Kiedy produkt pojawi się na polskim rynku, tego jeszcze nie wiadomo. Obecnie jest testowany w USA, szczególnie wśród studentów, którzy otrzymują bezpłatne próbki.
Źródło: www.aeroshots.com
TO cudo działa wzmacniająco jest mocniejsze niż zwykła kwa, działa nawet lepiej jak red bul czy inny palerek.i nie ma kalorii i 0 cukru.i z alkoholem ma dopiero ogien :P działa ze masz większe możliwości w oiupiciu :) nawet dostępny jest już w pl w sprzedaży :P