W świecie komputerów narosło wiele mitów. Podgrzano je jeszcze marketingiem i tak oto wiele osób ustawia sobie ciemne wygaszacze ekranu lub twierdzi, że ciemna tapeta czy strona www oszczędza im 20% energii zużywanej przez ekran. Niestety, w monitorach LCD, a więc i laptopach – im wyświetlany obraz jaśniejszy (nie chodzi o siłę podświetlenia – tu jest na odwrót), tym bardziej uda nam się zaoszczędzić… choć tylko w granicach około 1 WATA :)
Strasznie mało… ale tak wynika z testów np. PCWorld. Dzieje się tak dlatego, że za naszym ekranem świecą diody LED (na krawędziach) lub świetlówki, a ich światło jest przygaszane przez ciekłe kryształy. To one po skręceniu przyłożonym napięciem, blokują przepływ światła w naszą stronę – wtedy widzimy czarny :)
Ten przyłożony prąd… nie jest więc oszczędnością. Dlatego wyświetlanie białego/jasnego zużywa mniej energii. Pytanie tylko, czy zysk 1 Wata, to naprawdę sporo?
Oszczędzanie energii i czasu życia monitora udawało się tylko w czasach ekranów kineskopowych (CRT).
Obecnie lepiej po prosu ustawić automatyczne wyłączenie podświetlania ekranu np. gdy nie korzystamy z komputera dłużej niż kilka minut. Ekrany tak szybko się uruchamiają, że nie trzeba obawiać się np. czasu nagrzewania i reakcji.

Jak podaje PCWorld:
Przeciwnie niż w kineskopach, wyświetlanie czerni pochłania nieco więcej energii niż bieli, bo wymaga tłumienia i tak emitowanego światła. Powinno się pomyśleć o wymianie wygaszaczy ekranu na najjaśniejsze, gdyby nie mikroskopijna skala tego zjawiska, nieprzekraczająca w naszym monitorze 1 W.
Należy jednak pamiętać, że moc potrzebna do skręcenia kryształów jest stosunkowo niewielka. Znacznie większe oszczędności można uzyskać schodząc z jasnością monitora do najniższego poziomu, który nie powoduje jeszcze zmęczenia oczu.
Artykuł ten warto zadedykować firmom, które tworzą strony WWW dla swoich klientów i stosują zwykły chiński chwyt marketingowy. Wdrażają bowiem tzw. energooszczędne czarne ekrany webowe, kiedy internauta nie korzysta ze strony przez jakiś czas. Co ciekawe, wyceniają taką oszczędność energii na ponad 20%.
Jak pokazują testy… takie zachowanie wiele nie daje, bo czarna strona WWW wcale nie jest energooszczędna w przypadku rynku zdominowanego przez ekrany LCD. Na niewielkie wartości w poborze prądu można podobno liczyć, tylko przy bardzo drogich ekranach podświetlanych od tyłu diodami LED, które zapalane są strefowo – na testy czekamy ;)
Źródło:
www.pcworld.pl/news/349046/5.mitow.o.oszczedzaniu.energii.html
www.idg.pl/news/173153/
to prawda, bo ekran podświetlenie świeci zawsze z tą samą mocą. No chyba, że masz ustawiony czujnik światła zewnętrznego albo sobie zmiejszysz. Czarne WWW to bzdura jak magnetyzery paliwa.
Niestety nie jest to bzdura osobiście posiadam monitor LG led z matrycą która jest czarna w stanie wyłączonym i podświetlaniem led któro wyłącza się gdy wyświetlany jest jednolity czarny ekran więc w tym przypadku oszczędność sięga nawet 85%, a sam monitor nie kosztował jakoś sporo więcej niż lcd podświetlane lampami cfl
A i większość matryc lcd jest teraz czerna w stanie wyłączonym ponieważ znacznie polepsza to kontrast ekranów
Ja tam się nie znam, ale bateria mojego smartfona trzyma 2 dni dłużej wtedy kiedy mam ustawioną najniższą jasność i ciemne tło.
@Stefan: większość smart-fonów to nie wyświetlacze LDC ale OLED – tutaj sprawa ma się inaczej.