Future Journal

Wyświetlanie czarnego obrazu na ekranie LCD wcale nie oszczędza prądu

autor:
5 grudnia 2011
minuta czytania

czarny-ekran-lcd-nie-jest-energooszczednyW świecie komputerów narosło wiele mitów. Podgrzano je jeszcze marketingiem i tak oto wiele osób ustawia sobie ciemne wygaszacze ekranu lub twierdzi, że ciemna tapeta czy strona www oszczędza im 20% energii zużywanej przez ekran. Niestety, w monitorach LCD, a więc i laptopach – im wyświetlany obraz jaśniejszy (nie chodzi o siłę podświetlenia – tu jest na odwrót), tym bardziej uda nam się zaoszczędzić… choć tylko w granicach około 1 WATA :)

Strasznie mało… ale tak wynika z testów np. PCWorld. Dzieje się tak dlatego, że za naszym ekranem świecą diody LED (na krawędziach) lub świetlówki, a ich światło jest przygaszane przez ciekłe kryształy. To one po skręceniu przyłożonym napięciem, blokują przepływ światła w naszą stronę – wtedy widzimy czarny :)

Ten przyłożony prąd… nie jest więc oszczędnością. Dlatego wyświetlanie białego/jasnego zużywa mniej energii. Pytanie tylko, czy zysk 1 Wata, to naprawdę sporo?

Oszczędzanie energii i czasu życia monitora udawało się tylko w czasach ekranów kineskopowych (CRT).

Obecnie lepiej po prosu ustawić automatyczne wyłączenie podświetlania ekranu np. gdy nie korzystamy z komputera dłużej niż kilka minut. Ekrany tak szybko się uruchamiają, że nie trzeba obawiać się np. czasu nagrzewania i reakcji.

czarny-ekran-lcd-nie-jest-energooszczedny-duze

Jak podaje PCWorld:

Przeciwnie niż w kineskopach, wyświetlanie czerni pochłania nieco więcej energii niż bieli, bo wymaga tłumienia i tak emitowanego światła. Powinno się pomyśleć o wymianie wygaszaczy ekranu na najjaśniejsze, gdyby nie mikroskopijna skala tego zjawiska, nieprzekraczająca w naszym monitorze 1 W.

Należy jednak pamiętać, że moc potrzebna do skręcenia kryształów jest stosunkowo niewielka. Znacznie większe oszczędności można uzyskać schodząc z jasnością monitora do najniższego poziomu, który nie powoduje jeszcze zmęczenia oczu.

Artykuł ten warto zadedykować firmom, które tworzą strony WWW dla swoich klientów i stosują zwykły chiński chwyt marketingowy. Wdrażają bowiem tzw. energooszczędne czarne ekrany webowe, kiedy internauta nie korzysta ze strony przez jakiś czas. Co ciekawe, wyceniają taką oszczędność energii na ponad 20%.

Jak pokazują testy… takie zachowanie wiele nie daje, bo czarna strona WWW wcale nie jest energooszczędna w przypadku rynku zdominowanego przez ekrany LCD. Na niewielkie wartości w poborze prądu można podobno liczyć, tylko przy bardzo drogich ekranach podświetlanych od tyłu diodami LED, które zapalane są strefowo – na testy czekamy ;)

Źródło:
www.pcworld.pl/news/349046/5.mitow.o.oszczedzaniu.energii.html
www.idg.pl/news/173153/

Dodaj komentarz

  1. to prawda, bo ekran podświetlenie świeci zawsze z tą samą mocą. No chyba, że masz ustawiony czujnik światła zewnętrznego albo sobie zmiejszysz. Czarne WWW to bzdura jak magnetyzery paliwa.

  2. Niestety nie jest to bzdura osobiście posiadam monitor LG led z matrycą która jest czarna w stanie wyłączonym i podświetlaniem led któro wyłącza się gdy wyświetlany jest jednolity czarny ekran więc w tym przypadku oszczędność sięga nawet 85%, a sam monitor nie kosztował jakoś sporo więcej niż lcd podświetlane lampami cfl

  3. A i większość matryc lcd jest teraz czerna w stanie wyłączonym ponieważ znacznie polepsza to kontrast ekranów

  4. Ja tam się nie znam, ale bateria mojego smartfona trzyma 2 dni dłużej wtedy kiedy mam ustawioną najniższą jasność i ciemne tło.

  5. @Stefan: większość smart-fonów to nie wyświetlacze LDC ale OLED – tutaj sprawa ma się inaczej.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik