Future Journal

Lista TOP 15 absurdów w PKP – czyli jaja na żelaznych kołach!

autor:
17 sierpnia 2011
4 minut

pkp-jaja-na-zelaznych-kolachKolejarze właśnie strajkują, bo chcą podwyżek płac. Oczywiście, idzie za tym kompletny paraliż komunikacyjny i w zasadzie wszystko odbija się na niewinnych pasażerach. Ale PKP i jej spółki to nieustające „jaja na żelaznych kołach”. Poniżej w pigułce 15 hitów z PKP – opisy, video i prawdziwe anegdoty z humorem! Zapewne o części z tych rzeczy nawet nie wiesz!

1. Biurokracja do kwadratu, a nawet sześcianu

W PKP mamy taki przerost formy nad treścią, że do historii już przeszedł żart panów z Eska Rock. Wojewódzki i Figurski podając się za prezesów PKP, odczepili wagon Warsu dla aktorki Marty Żmudy – Trzebiatowskiej ;) Proszę!



2. WC z niespodziankami

Temat można podsumować pewnym fragmentem filmu. W zimie toalety, albo są zamknięte, albo wygląda to jak poniżej. A latem wcale nie jest lepiej. To już tradycja :) Tak więc załatwić się lepiej przed wyjazdem… i niekoniecznie na dworcu, bo tam też różnie bywa z tym tematem.



3. Języki obce

Znajomość języka choćby angielskiego, rozjaśnia nam pewna historia z Dworca Centralnego i Kasy Międzynarodowej, gdzie jedna z pań notorycznie potwierdza zakup biletu na jutro, słowami: „for yesterday? for yesterday?”. Ale PKP potrafi przecież przenosić pasażerów w czasie, więc wcale nas to nie dziwi!

4. Lepsza kompresja pasażerów niż WINZIP ;)

PKP ma chyba patent na cuda – wsadza klientów do pociągów praktycznie tak dobrze, jak program WINRAR czy WINZIP pakuje pliki do archiwum ;) O tym, że w PKP można bardzo „blisko” poznać się z innymi pasażerami… relacjonują zresztą sami podróżni – chociażby na platformie Kontakt24 „Koszmarny powrót. Jak sardynki w puszce„.



5. Zaginione pociągi

PKP ma taki bałagan w przeglądach technicznych pociągów, że często nie wie ile i gdzie je ma. Hitem Internetu z zimy, był film jednego z klientów PKP, który odnalazł zaginione pociągi PKP Intercity. Jak widać da się ;)



6. Bilety na pociągi widmo

PKP jest mistrzem świata w sprzedawaniu biletów na pociągi, które nie przyjeżdżają wcale (bo np. są tylko w rozkładzie jazdy), albo już dawno pojechały. Przy zmianach rozkładów jazdy, takich kwiatków jest cała masa.

Na PKP mamy też perony widmo, a nawet całe dworce, do których odsyłają rozkłady zanim zostaną poprawione. Problem wynika z faktu, że w PKP… szybciej planują, niż realizują ;)

7. Deklasacja

Ten magiczny termin pozna każdy pasażer, który kupi bilet na I klasę, a następnie uda się na peron. Tam podjedzie pociąg, ale wagonu pierwszej klasy nie znajdziemy. Dlaczego? Bo według obsługi pociągu, nastąpiła „deklasacja”. Na czym to polega? W praktyce na zamianie tabliczek z I na II i wpuszczeniu większej ilości pasażerów do wagonu, bo np. zabrakło wagonów na II klasę. Oczywiście można się domagać zwrotu nadpłaty za bilet, ale to już inna historia ;)

8. Biletowe dopłaty większe niż bilet

Problem ten szczególnie dotyczy kolejek podmiejskich. W trójmiejskiej SKM-ce przy zmianie cennika, można zakupione nadmiarowe bilety zwiększyć o dopłatę, przez co da się je jeszcze wykorzystać. Ale uwaga… zanim tego dokonamy, trzeba udać się do kasy, podać stary bilet kasjerce, ona go nam nabije i wydrukuje dopłatę. Dodajmy – jest ona 5x większa niż sam bilet. W dodatku ważna tylko w przedziale 3 godzin od zakupu. Jasne? ;p

9. Płatność kartą w okienku z podaniem PIN-u do karty – głosowo ;)

PKP w tym wypadku to już przeszło wszelkie oczekiwania klientów. Zdarzyły się kasy kolejowe, które wyposażono w terminale płatnicze. Ale klawiatura do wbicia pinu była za duża, jak na szparkę w okienku i… klientów pytano o podanie kodu PIN – głosowo!

Tu trzeba nagrodzić PKP za innowacyjność – kasy, które działają tak nowatorsko nie funkcjonują nigdzie indziej w Europie.

10. Książka skarg i zażaleń – 6 miesięcy trwa rozpatrywanie reklamacji!

Czy wiesz, że w pociągu możesz złożyć reklamację? Kierownik pociągu wyposażony jest w specjalny zeszyt – zwykle 16 kartkowy z limitowaną okładką np. Intercity. Można w niego wpisać skargę na jakość obsługi. Zeszyt trafi do odpowiedniej komórki w PKP i ktoś do około 6 miesięcy udzieli nam odpowiedzi ;)

A tak reklamację składała pani Barbara (choć jak zwykle niecenzuralnie):



11. Wyłączają zegary peronowe – bo oszczędzają prąd

Tak np. zrobiono w 2008 roku na płockim dworcu PKP. W ten sposób zaoszczędzono ponad 160 zł na miesięcznym zużyciu prądu. Można? Można… brawo! Zresztą i tak te zegary często są stare, źle ustawione i zawodne, więc skoro nie widać różnicy to…

12. Bilet za zero złotych

Trudno może w to uwierzyć, ale taki bilet na PKP istnieje. Zgodnie z obowiązującą ustawą dzieci do lat 4 korzystają więc z bezpłatnych przejazdów koleją i specjalnego biletu zero. Należy w dodatku udać się po niego do kasy przed wejściem do pociągu inaczej… staje się już płatny 7 zł! Wszystko za tzw. czynność wypisania biletu, jaką dokonuje konduktor.

13. Opóźnienia to standard

Chyba już nawet wpisany w „księgę jakości obsługi klienta w PKP”. Dlatego tej sprawie poświęcono popularną już piosenkę pasażera – Za opóźnienia przepraszamy ;)



14. Zwrot biletu

Bilet po zakupie można zwrócić, ale nawet jak pozostało sporo czasu do odjazdu np. kilka dni, to i tak PKP za oddany bilet pobierze sporą prowizję, a w zasadzie „karę” – aż 15%.

15. Średnia prędkość pociągu PKP

Mimo, że zapowiadane są pociągu, które pojadą nawet ponad 200 km na godzinę, to średnia dzisiejszej jazdy na większości tras wg rozkładów to – ledwie ponad 60 km na godzinę. Są też takie odcinki, gdzie rowerem przejedziemy szybciej niż pociągiem! Podczas upałów i zimy ograniczenie prędkości pociągów ze względu na stan torów – jest standardowe i to już nikogo nie dziwi ;)

Na deser słynna pani Barbara z wizytą na dworcu PKP ;) Czyli swojski zapach i trochę niecenzuralnych tekstów!



To oczywiście nie koniec pomysłów na TOP-owe absurdy w PKP – zapraszam do dodawania własnych w komentarzach ;)

Źródło: wł/ youtube / tvn

Dodaj komentarz

  1. to je dobre pane Hawranek!!!! PKP to jest mistrz świata wspierany przez nasz rząd!!!!!!!!!

  2. To co dzieje się teraz w Polsce z PKP to zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu!!!

  3. 17. Jeśli nie zmieścisz się do pociągu bo PKP sprzedało bazylion biletów na jeden wagon (i mimo dopychania kolanem drzwi nie chcą się zamknąć) i chcesz oddać bilet na pociąg którym z winy PKP nie pojechałeś też musisz oddać zapłacić 15% ceny biletu!

  4. „Są też takie odcinki, gdzie rowerem przejedziemy szybciej niż pociągiem!”
    Gdzie?

  5. 12ka to żaden absurd, jak inaczej autor zestawienia wyobraża sobie rozwiązać kwestię zwrotów kasy za przejazdy ulgowe przewoźnikowi? Na słowo mają oddawać? A tak to wiadomo, że przewoźnik sprzedał XX biletów ze żnizką 100% i nie ma problemu..
    A fakt, że trzeba udać się po niego do kasy… i tak trzeba się udać po swoje bilety, prawda ? Chyba, że jakieś 3latki same śmigają koleją, wtedy fakt, muszą się fatygować do kks specjalnie, absurdalna sprawa. ; P

  6. Absurd 5-ty bez sensu, to tak jakby odnaleźć „zaginione” autobusy PKS na parkingu technicznym gdyż nie mają ważnego przeglądu. Żadne zaginięcie, poprostu wagony zostały odstawione gdyż skończył się okres do tzw. naprawy rewizyjnej, inaczej mówiąc przeglądu technicznego :)

  7. Kiedyś byłem w pociągu, który stał w pewnej dziurze ponad 3 godziny. Pociąg stał, bo dyspozytor tak zdecydował (pewnie miał dobre powody).
    Dorzucili nam jeszcze pasażerów z innego pociągu. Wspominałem już, że była zima i cholernie zimno?
    Tak czy owak, po tych 3 godzinach konduktor przechadzał się po składzie i pytał: „Kto jedzie do Szczecina Głównego, kto do Szczecinka, kto do Gdańska, kto do Poznania?”. Od głosowania zależało gdzie dalej ten pociąg pojedzie…

  8. Pomysł na protest pasażerski

    Proste – wyciągamy b. długo bilety
    – powiedzmy 15 minut
    – Bilet mamy ale pokażemy po 15 minutach
    Niech czekają – może zrozumieją że istnieją dzieki pasażerom
    i dotacjom z naszych podaktów

  9. Kolejny absurd: (po kilku latach za granicą) Wpadam z Okęcia taksówką na Centralny i (po 30 min w kolejce-wężu) mówię głośno, powoli i wyraźnie. Poproszę bilet na NASTĘPNY pociąg do Łodzi (powtarzam kilkuktrotnie) po czym w pociągu pan konduktor oświadcza: łochcho ty masz bilet na intercity a jedziesz przewozem regionalnym. Tłumaczenia, że chciałem na następny zbedne, bo kanar wie swoje. Po czym oświadcza – ja ci sprzedam bilet i coś tam wypiszę, ty z tym świstkiem pójdziesz do kasy i ci za bilet pierwszy bilet oddadzą i zaoszczędzisz 5 zł (różnica w cenie biletów). I bedziesz miał na piwo – dodaje zadowolony. Nie chcesz? Mówię – nie, dziękuję. A on z ryjem – piwa za darmo nie chcesz!!?? Na szczęście pół godziny nie stałem przy oddawaniu biletu, a i tych 15% mi nie zabrali.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik