Wiele osób w miejscach publicznych nie lubi dotykać klamek np. drzwi toaletowych. Wiele w tym racji, bo można po świeżym umyciu rąk, przy wyjściu zebrać całe stadko bakterii prosto z klamki ;) Dlatego drzwi otwieramy np. łokciem, bokiem ciała itd.. Jak się okazuje, są jednak specjalne klamki, które obsługujemy nogami, dzięki czemu z bakteriami mamy mniejszą styczność. Ot, taki amerykański wynalazek ;)
Klamka nazywa się Toepener i kosztuje w granicach 50 dolarów na amerykańskim rynku. Jest to prosty system do drzwi. Klamkę pociąga się przy pomocy nogi i tyle… – lekkie pociągnięcie w naszą stronę otwiera drzwi.

Sens montowania klamki jest tylko z jednej strony, dlatego przy wejściu posługujemy się już ręką ;) Klamka nowego typu przydaje się też, kiedy mamy mokre ręce nie chcemy zamoczyć ogólnodostępnej klamki na wysokości pasa lub też gdy coś przenosimy i ręce mamy zajęte ;)
Jak więc widać, życie samo przynosi rozwiązania… ciekawe tylko, czy takie klamki pojawią się w polskich publicznych toaletach, które często czystością nie grzeszą ;p
Źródło: www.toepener.com
Po prostu amerykański czaaaaddddd ;>