Historia pierwszych polskich reklam telewizyjnych
niedziela, 22 Kwiecień 2012 - Marketing
Zachwycamy się (lub też nie) obecnie wieloma reklamami, które pojawiają w sieci. Ale w latach 80 i 90 tych XX wieku, czyli całkiem niedawno ;) reklama w Polsce dopiero się zaczęła tak naprawdę. I właśnie o historii tych pierwszych spotów, o ludziach, którzy je tworzyli jest ten film. Warto zobaczyć, jak to kiedyś było – dziś można się już pośmiać ze spotów Bumar, Purokolor, Baltona, Hitachi, Teletombola, dawniej to było coś na „miarę naszych możliwości”. >>>

Reklamy zwykle kojarzą się z grafiką, bo lubimy bardziej oglądać niż czytać :) Szczególnie w sieci. Agencja BBDO Argentina wpadła na pomysł, aby do promocji samochodu SMART wykorzystać znaki ASCII oraz Twittera. Choć serwis ten pozwala tylko na publikowanie 140 znakowych wiadomości, to agencji udało się stworzyć tekstową animację! Wystarczyło przewijać szybko stronę.
Nokia Lumia to telefon, który posiada system operacyjny Windows Phone, popularnie zwany „mobilną windą”. Gdzie więc najlepiej go zareklamować? Można tak jak rosyjski oddział Nokii po prostu… stworzyć mini event w windach w pewnym centrum handlowym. Reakcja osób podróżujących do góry kilka pięter w zasadzie bezcenna ;)
Świat w zasadzie zwariował na punkcie tej małej aplikacji mobilnej
Kapcie lecą a nawet dosłownie same majty ;) Tak to właśnie z reklamówkami wystrzeliły ostatnio marki NIVEA i AXE. Nakręcono dla nich spoty albo w stylu flash mob, ale przeznaczonego dla jednej osoby – wybranki z tłumu, która przechadzała się ulicami Paryża, albo jako odświeżone wersje poprzednich spotów. No cóż, wyszło zabawnie…
To jedna z fajniejszych i pomysłowych kampanii produktu – w tym wypadku latającego, zdalnie sterowanego drona. Pomysł opiera się o baner z fotokodem, który wystarczy zeskanować telefonem, aby po chwili z jego poziomu sterować na ekranie komputera wirtualnym dronem :) Choć akcja zorganizowana była w Japonii, zabawa wciągnęła wiralowo ludzi z całego świata.