O tym rozwiązaniu mówiło się swego czasu dość sporo – czyli połączenie komórki z kartą płatniczą. Wielu ekspertów zapowiadało rozwiązania w kartach SIM, specjalnych aplikacjach… a najprostsze może się w rezultacie okazać rozwiązanie, które w połowie grudnia wejdzie do sieci Era – jest to mała karta płatnicza przyklejana na klapkę telefonu.
Jak to działa? Otóż karta płatnicza została nieco zmniejszona – ma postać naklejki – tak jak poniżej na zdjęciu. Naklejkę przykleja się do tylniej klapki telefonu.

Karta wykorzystuje technologię PayPass – czyli można nią płacić, nie podając jej sprzedawcy. Wymagany jest jednak specjalny terminal bezprzewodowy (zbliżeniowy), a nie wszystkie sklepy mają takie urządzenia. Całe jednak szczęście, że instalacji takiego sprzętu przybywa ;)
Karta jest wydawana w kooperacji z Polbankiem. Klient ma możliwość używania jej do tzw. szybkich płatności zbliżeniowych. W praktyce wygląda to tak, że:
1. podchodzimy do kiosku
2. mówimy sprzedawcy co potrzebujemy (limit transakcji do 50 zł)
3. sprzedawca nabija transakcję w kasie i prosi o przyłożenie karty do czytnika
4. zbliżamy kartę… i gotowe…
5. otrzymujemy paragon za transakcję
Wszystkie płatności dokonane przy użyciu Minikarty Era PayPass będą potwierdzane bezpłatnym SMS-em.
Dodatkowo karta ma w sobie promocję, która pozwala na zwrot części poniesionych wydatków – czyli za nasze płatności, bank podzieli się prowizją. Promocja ta nazywa się Bonus Era – klienci otrzymają za zakupy 1% zwrotu, łącznie do kwoty 750 zł rocznie.
Wiele osób pyta o bezpieczeństwo tego rozwiązania płatniczego, w obawie, że łatwo można stracić pieniądze. Przypominamy więc, że:
– karta działa na bardzo małą odległość (trzeba ją zbliżyć do czytnika na kilka centymetrów);
– w przypadku kradzieży telefonu, należy zgłosić i zablokować kartę w banku – to tak jakby na ukradli portfel;
– mini karta pozwala na płacenie tylko do 50 zł;
– na kartę można nanieść dodatkowy limit dzienny.
Źródło:
Era