Kryzys dość mocno zmienia rynek prasowy w Polsce. Wielu dziennikarzy traci pracę w redakcjach… ale nie poddają się i trafiają prosto do Internetu. W sieci zaczyna powstawać coraz więcej profesjonalnych redakcji, złożonych z prawdziwych dziennikarzy, którzy pracowali dla czołowych tytułów. Poniżej mały przegląd takich serwisów ;)
Niezależna Gazeta Internetowa – NGI24.pl – została założona przez Mariusza Zielkego, który pracował jako dziennikarz Pulsu Biznesu i stracił tam pracę. Dołączyły do niego koleżanki z tej samej redakcji i tak pod koniec czerwca 2009, powstała nowa gazeta publikowana tylko w sieci. Redakcja działa więc wirtualnie – chociaż jest prawdziwa.

Structus.pl – to kolejny przykład, kiedy dziennikarz w tym wypadku Marcin Krasoń przeszedł z rynku realnego do wirtualnego. Wcześniej pracował dla Forbesa i Manager Magazin. W swoim serwisie zajmuje się tzw. produktami strukturyzowanymi.
Wirtualne redakcje mają też to do siebie, że są w stanie opublikować materiał – który w normalnej drukowanej gazecie „z różnych” względów by nie poszedł. Nowy trend z pewnością będzie się rozwijał, bo rynek prasowy wciąż mocno się zmienia – spada czytelnictwo prasy drukowanej. Czytelnicy przenoszą się do sieci… i za nimi jak widać, także dziennikarze.
Źródło:
wł / NGI24 / Structus
„są w stanie opublikować materiał – który w normalnej drukowanej gazecie “z różnych” względów by nie poszedł” – to samo mi przyszło do głowy jak zacząłem to czytać.
Oby tak było.
A co do papierowej prasy w tym roku kupiłem może ze 4 Angory… Innych nie czytam już od dobrych 5 lat. Wolę sieć ;P