Gdy się umiera, wydaje się, że wszystko dobiegło końca. Ale po śmierci można wysyłać nadal maile. Odpowiesz, że to niemożliwe? Otóż możliwe… wszystko za sprawą pewnej usługi świadczonej przez firmę z Wielkiej Brytanii. Pozwala ona nawiedzać bliskich korespondencją tekstową, video, głosową… po naszej śmierci.
Trzeba tylko założyć profil i nagrać swoje przemyślenia na przyszłość. Później tylko ustawiamy daty i adresy, a nasze wiadomości o odpowiedniej porze dotrą do wskazanych osób. Jak to powiedział jeden z naszych redakcyjnych kolegów – to może być narzędzie zemsty teściowej ;)
