Wydawałoby się, że w czasach kryzysu, kiedy wydawnictwa raczej ograniczają się z pomysłami, nowe dzienniki czy tygodniki się nie pojawią. Jednak AWR Wprost, postanowiło wydać na polski rynek tytuł o nazwie Wprost Light. Będzie dostępny w kioskach od 28 maja, następnie w każdy czwartek jako tygodnik.
Wydawca tak opisuje nowy tygodnik:
„Wprost Light” to produkt całkowicie nowy, autorski i unikalny na polskim rynku. To tygodnik rozrywkowy, komplementarny do poważnego opiniotwórczego „Wprost”, który w lekkiej, inteligentnej formie będzie informował o najistotniejszych wydarzeniach z życia polityków i gwiazd, odsłaniając ich nieznane oblicze, dostarczał ciekawych przewrotnych komentarzy, jednocześnie pełniąc funkcję informatora kulturalnego i pisma poradniczego.

Wiemy też, że nowy tygodnik pomieści 70 stron za 2,95 zł. Pierwszy nakład przewiduje aż 260 tysięcy egzemplarzy.
Powołano też do życia stronę:www.wprostlight.pl
Źródło:
AWR Wprost
Kupię z ciekawości ale nie przewiduję stałej prenumeraty.
Nie przewiduję już drugiego numeru…
kupiłem, przejrzałem (bo czytać nie było co) i więcej do ręki nie wezmę. Nawet darmo.
Tylko jeden artykuł był ciekawy – przedruk z zachodniej prasy.
Reszta przypomina jakieś ploty i ploteczki.
Oczywiście nie zapomnieli o debilnym horoskopie i całej masie przepisów kulinarnych.
Reasumując w sieci można przeczytać to samo za darmo więc szkoda kasy.
kupilem i pierwszy i drugi numer, bo lubie sledzic nowinki na rynku prasy i co? i widac zmiany, jakim poddano to pismo. pierwszy numer niespecjalny, ale kolejny juz zaczyna powoli trzymac fason. plotki nie znikna, bo to pismo plotkarskie, ale widac, ze tresciowo tez wzieli sie do roboty. no i swietne sesje autorskie! super pomysl na polityka w prywatnym wydaniu…
Czytałam wszystkie 3 numery i zgadzam się z Patykiem – Wprost Light się rozwija. Wg mnie nie jest to jeszcze ideał, ale już jest zdecydowanie blżej. Dałabym tylko więcej merytorycznych artykułów. Zgadzam się, że za dużo tam plotek, jednak z Nasciturusem się do końca nie zgadzam. Wydaje mi się, że Wprost Light jak sama nazwa wskazuje miał być lekkim czasopismem, więc przepisy kulinarne czy horoskop mi nie przeszkadzają. :P