Pojawiła się ciekawa koncepcja na nowoczesny flamaster. Polega ona na tym, że gadżet miałby odwzorowywać każdy kolor, jaki znajduje się na rzeczywistym przedmiocie. Pomysł jest dość nowatorski i jego stworzenie napotyka na pewne ograniczenia techniczne.

Pisak miałby mieć wbudowany skaner w niepiszącej końcówce i po przyłożeniu do wybranego przedmiotu, skanować kolor. Następnie wbudowany chip odczytywałby barwy, a kartridż utworzyłby taką mieszkankę kolorów, aby nie różniła się ona od kolorystyki zeskanowanego przedmiotu.
Takie rozwiązanie dałoby możliwość pisania na zwykłej kartce dokładnie takim samym kolorem, jaki się nam podoba. Jak do tej pory to jedynie projekt koncepcyjny, ale kto wie…
mało to oszczędne, często trzeba by było wymieniac wkład, bo za wiele go nie bedzie, a jak braknie jednego ze składników to już wszystkich kolorów nie uzyskamy :P coś jak z drukarką, tylko tutaj chcą to zamknąć w małym opakowanii…