Future Journal

Policja apeluje w filmowej historyjce, by nie mrugać światłami, że „stoją” i podaje dziwny powód…

autor:
2 października 2014
minuta czytania

Nie wszystkie kampanie społeczne spotykają się z uznaniem i poparciem – ta jest tego świetnym przykładem. Policja wymyśla przykłady, dla których mruganie światłami to ostrzeganie nie o kontroli prędkości, ale ostrzeganie morderców, złodziei czy pijanych kierowców o stojących „misiach”. Kampanię promuje Komenda Powiatowa w Żywcu i nieco się zdziwiła zapewne falą internetowej krytyki. Bo wystarczy poczytać komentarze w sieci, aby dowiedzieć się, że „zakładanie z góry, iż praktycznie każdy ostrzegany kierowca to pijak (a jak pijak to złodziej, gdyby przytoczyć tu klasykę z filmu „Miś”) to są to nieco słabe argumenty na problemy Policji z prowadzeniem swoich czynności – gdy tylko staną przy trasie zaraz wszyscy się ostrzegają i zwalniają ;)

A to spot, wzbudzający tyle drogowych emocji…

Fragment z komunikatu Policji w Żywcu:

Jedziesz samochodem, widzisz stojący na poboczu radiowóz, policjanci właśnie kogoś kontrolują, przejeżdżasz kilkanaście metrów i włączając światła drogowe ostrzegasz innych kierowców przed policyjnym patrolem. Takie zachowanie można bardzo często zaobserwować na naszych drogach. Tak często, iż część z nas myśli, że ostrzeganie światłami drogowymi przed policyjną kontrolą ma wręcz działanie prewencyjne. Ostrzeżeni kierowcy jadą wolniej, a kto ma niezapięte pasy – zapina je.


A my polecamy Yanosika – prosta aplikacja na smartfony/tablety, która podpowie gdzie stoją i pozwoli powiadomić innych kierowców, o zauważonych utrudnieniach na drogach. A do tego ominiemy ewentualny mandat za mruganie światłami, który wynosi obecnie 100 PLN ;p

(Ź) zywiec.slaska.policja.gov.pl

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik