Jedna z czołowych stacji radiowych, i to w okresie prowadzonej kampanii wizerunkowej – „bijemy się o słuchacza”, przekonuje się właśnie o tym, że to co nadaje do internetu ma równie istotne znaczenie, jak to co słuchamy tylko w radiu. Po piątkowej audycji „Gość Radia ZET” – Monika Olejnik rozmawiałaz Leszkiem Millerem, w playerze video pokazującym studio wyłączono obraz, ale nie dźwięk… i internetowi widzowie mogli posłuchać jak zachowują się „kulturalnie” pracownicy Radia ZET – jak ustalono Marek Starybrat, Marcin Sońta i Marzena Chełminiak.
„Załóż szalik i idź pod budę pod Baranami, ubierz się w sukiennice, je**ny krakowiaku.”
Całość ich występów niejako poza anteną trafiła do sieci… i zaczęła się nagonka na stację za brak kultury i poszanowania słuchacza. A jak wiadomo przecież nikomu z nas nie przytrafia się przeklinać, a tym bardziej w pracy ;) Mimo wszystko wizerunek jaki utrwalamy o radiu w naszych głowach, jakoś tak nie pasuje do tej wpadki…
Stacja już przeprosiła za swoje dodatkowe atrakcje w kanale internetowym:
Rozmowa prowadzących znalazła się w internecie przez błąd człowieka. Nie jesteśmy dumni z faktu, że ten fragment radiowej kuchni zawierał niestosowne żarty i niecenzuralne słowa. Bardzo przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się dotknięci – Katarzyna Szczepanik, Rzecznik Grupy Eurozet
(Ź) yt / Radio Zet FB / Wirtualnemedia.pl