Dowodzi tego najnowszy raport niezależnej agencji Anti-Virus Comparative, która od lat bada skuteczność programów antywirusowych. Tym razem przyjrzała się, co zainstalowane na milionach maszynach programy do ochrony robią z naszymi prywatnymi danymi. Wyniki są dość zaskakujące… decydując się na bezpieczny system, dajemy antywirusowym wiele swobody np. w automatycznym przekazywaniu sobie plików, które uznają za podejrzane, zbierają też masowo bazy adresów, które odwiedzamy itp.
Oto lista pytań, która zainteresowały badaczy:

Wynika z niej jasno, że praktycznie wszystkie firmy z branży ochrony, zbierają o nas sporo i przez to są w stanie bardzo łatwo powiązać konkretnego użytkownika z zachowaniami w sieci. Programy antywirusowe są zwykle zarejestrowane na konkretne osoby / maile. Łatwo do nich dopisać bazę alertów np. pochodzących ze stron porno czy też konkretny system operacyjny. Do kompletu mamy również aplikacje mobilne do ochrony smartfonów i tabletów, którym przecież dajemy sporo uprawnień z marszu – chociaż w tym raporcie pominięto kwestię oprogramowania mobilnego.
Szczególną uwagę należy zwrócić, kiedy korzystamy z darmowych antywirusów – bo ich twórcy chcąc odrobić zainwestowane pieniądze, uzyskują o użytkowniku sporo informacji w ramach BIG DATA np. po ty by proponować kolejne płatne już produkty i funkcje.
Wniosek z raportu jest w zasadzie jeden – wszędzie nas szpiegują, bo dane z tzw. BIG DATA są sporo warte. Jednak producenci oprogramowania do ochrony powinni w tej kwestii być bardziej ostrożni i pytać oraz informować klientów o tym co robią z pozyskiwanymi danymi – bo są do dane bardzo wrażliwe.
Pełny raport z tego jakie informacje zbierają o nas poszczególne programy antywirusowe:
www.av-comparatives.org/wp-content/uploads/2014/04/avc_datasending_2014_en.pdf
(Ź) av-comparatives.org