Niezłą wpadkę zaliczył Narodowy Bank Polski, pokazując, że albo słabo chroni swoje komputery w pracy albo jego konta społecznościowe prowadzą osoby o „dwóch twarzach”. Przekonać się o tym można było po tym, jak redaktor TVN24, Jarosław Kuźniar – zapraszał na poranny program z udziałem Krzysztofa Bosaka. Na jego tweeta, odpisał ku zdziwieniu NBP ;) z dość niemiłym komentarzem. Wpadka wizerunkowa nabrała szerokiego zasięgu i to w bardzo krótkim czasie.
Opinia NBP brzmiała:
„@Jarekkuzniar masz „przyjemność” zaprosić? bandytę do studia? idź się leczyć, albo sprawdź w słowniku znaczenia słów, których chcesz użyć”
Po sieci krąży tymczasem, taki oto zestaw obrazków:

Bank później przepraszał i to dwukrotnie za ten wpis, ale cóż… mleko się rozlało. Internauci podejrzewają, że po prostu osoba prowadząca konto NBP w social mediach, zapomniała się przelogować i swoją prywatną opinię, puściła jako służbową. Za co pewnie spotkają ją też konsekwencje. W historii Twittera (ale i Facebooka) takich pomyłek było już sporo, a osoby odpowiedzialne zwykle, co tu dużo pisać, traciły pracę.
(Ź) twitter/ twitter.com/nbppl