Ten projekt ma w sobie pewne czynienie dobra, bo pozwoli ludziom nie znającym języka migowego komunikować się z łatwością z ludźmi używającymi go z konieczności. Rewolucyjny tłumacz nazywa się KinecTranslator, wykorzystuje Kinecta (to ten czujnik ruchu znany z XBOX-a) oraz jest polskim pomysłem (za projektem stoi serwis Migam.pl i Przemysław Kuśmierek). Rozwiązanie działa w dwie strony, więc ma być pełnym pośrednikiem pomiędzy osobami migającymi, a ludźmi nie znającymi zasad migania.
Jak to działa?
Czujnik Kinect i napisane specjalnie dla niego oprogramowanie odczytuje ruchy osoby migającej i korzystając ze słownika (wcześniej zdefiniowanych ruchów i ich znaczeń) tłumaczy na żywo prowadzoną rozmowę.
Projekt ma mieć otwartą strukturę, aby to społeczność uczyła system zwrotów w języku migowym i docelowo stworzyła bazę pod aplikację na typowe smartfony. KinecTranslator ma być dostępny jak zwykły Google Translator (w wielu językach świata) i pomóc w integracji osób migających ze światem osób słyszących.

Jak widać, Microsoft wypuszczając na rynek Kinecta nie wiedział, jak wiele się przez to urządzenie zmieni na świecie. Dobrze, że technologię uwolniono i teraz mogą powstawać takie projekty jak KinecTranslator.
Aplikacja będzie początkowo udostępniana i sprzedawana z wykorzystaniem Windows Store i dostępna klientów z systemem Windows 8 – ma to nastąpić pod koniec tego roku. W kolejnych etapach pojawi się rozwiązanie na urządzenia mobilne – tłumacz będzie dostępny w komórce – tak zapowiadają twórcy. Życzymy powodzenia! Bo to ważny dla ludzkości projekt ;)
Super! Bardzo dobrze, że ludzie zajmują się takimi wynalazkami, bardzo to ułatwi kontakt w urzędach i instytucjach. Dobre rozwiązanie do porozumiewania się ze słyszącymi. Brawa!