Co jakiś czas w internecie wybuchają nowe akcje na ratunek tradycyjnym polskim produktom. Dzięki akcji na fejsie Frugo naprawdę wróciło, teraz mamy walkę o Ketchup Włocławek. Po tym jak do sieci trafiła wieść, że rzekomo „zniknie on z półek” zrobiło się gorąco miłośnikom tej przyprawy. Na fejsie założono grupę i zgromadzono już ponad 30 tys. fanów (w chwili publikacji tego artykułu), a grupa wciąż rośnie.
Warto dodać, że ketchup nie znika jako produkt, a jedynie planuje się przenieść jego produkcję z Włocławka do Łowicza. Zakład produkcyjny ma bowiem problemy finansowe i Agros-Nova wyprodukuje go w swoich zakładach w Łowiczu. Z tradycji pozostanie więc tylko nazwa – smak ma się nie zmienić. Szkoda, że razem z zakładem znikną miejsca pracy – zwolnionych zostanie ponad 120 osób.

„W sytuacji, gdy mamy niewykorzystane moce produkcyjne w zakładzie w Łowiczu i Włocławku, nie możemy pozwolić sobie na dublowani wysokich kosztów stałych. Aby poprawić efektywność kosztową, musimy skoncentrować produkcję w jednym zakładzie” – wyjaśniał w portalspozywczy.pl, prezes grupy Agros-Nova, Marek Syperk.
Możesz dołączyć do całej akcji na fanpejdżu:
www.facebook.com/RatujmyKetchupZWloclawka
Zamieszanie wokół keczupu ma jednak i dobre strony – wiele osób pamięta ten produkt z dzieciństwa i choć od lat go nie kupuje… może dzięki takiej reklamie, wreszcie skusi się na Włocławka ponownie?
(Ź) fb/ portalspozywczy.pl
To mój ulubiony keczup od dzieciństwa. W jaki sposób poprzeć akcję poza fejsbukiem?