To może być całkiem nowy segment rynku – przystawki zmieniające nasze smartfony w urządzenia satelitarne. Na razie pojawiła się pierwsza wersja Thuraya SatSleeve, która działa z iPhone 4 i iPhone 4S (w połowie roku ma być też dla iPhone 5). Jest to specjalna obudowa, gdzie montujemy naszego smartfona i zamieniamy go w prawdziwy telefon satelitarny.
Taki telefon, wraz z kartą i dostępem do „satelitarnej sieci”, pozwala dzwonić w zasadzie wszędzie, bez obaw o zasięg i roaming. Połączenie jest inicjowane poprzez satelity, a ich zasięgi działania są o wiele większe niż typowych anten naziemnych sieci komórkowej.
Przystawka SatSleeve posiada wbudowany akumulator, wysuwaną antenę, a z samym iPhone łączy się poprzez moduł Bluetooth po instalacji specjalnej aplikacji w telefonie.
Sama oferta głównie przyda nam się przy podróżach wysoko w górach, na pustyniach, stepach, oceanach, morzach, jeziorach, czy klasycznych bezludnych wyspach ;) W miastach tańszy okaże się roaming lub karta lokalnego operatora.
Cena? 490 dolarów za sztukę. Jest więc o połowę niższa niż zakup typowego telefonu satelitarnego, a jak wiadomo tego się ciągle nie używa – tylko podczas wypraw. Takie przystawki stanowią sprytne uzupełnienie luki w rynku.
Do całości dochodzą jeszcze koszty połączeń i abonamentu, chociaż można nabyć kartę prepaid. Cena za minutę to ponad 1 dolar, za SMS-a ok. 35 centów, a karta SIM – startowa, to wydatek ok. 25 dolarów.

Poniżej mapa zasięgu, pokazująca gdzie z satelitarnej przystawki uda nam się zadzwonić.
