Kiedy wybierałem się na film Życie Pi, który zgarnął tegoroczne Oskary, kilka osób z lekką krytyką stwierdzało „to film, który powstał w basenie”. No cóż, współczesne kino, to w większości efekty specjalne i na to nie ma rady. Tu były tak bogate, że koszty doprowadziły nawet tworzącą ją firmę do bankructwa. Ale kto widział film, ten wie, że efekt jest niesamowity. Teraz dystrybutor filmu pokazuje kulisy tworzenia i zachęca do kupienia wersji DVD/Bluray.

Kto interesuje się kinem, nieco bardziej, niż tylko w zakresie smaku popcornu, powinien zajrzeć na powstałą specjalną stronę www, która prezentuje film od zaplecza journey.lifeofpimovie.com