Pomijając aspekty polityczne ostatniego Balu u Prezydenta Polski, na którym zjawili się dostojni goście z zagranicy, ale nie pojawił się np. premier Donald Tusk, czy były prezydent Lech Wałęsa, warto zobaczyć jednak coś innego. Jedzenie, jakie podawano na balu ;)
Filet z mazurskiego sandacza

Kaczka pieczona z jabłkami

Podawano także:
Plastry owczego sera „bundz” i polnych pomidorów ze staropolskim olejem lnianym, pachnący pasztet z sarny pieczony w cieście maślanym z konfiturą z borówek, aromatyczny bulion z kurcząt z warzywami, sorbet cytrynowy, filet z mazurskiego sandacza podany z duszonymi kurkami i sosem z dzikich raków z koperkiem, kaczka pieczona z jabłkami, modrą kapustą i sosem z szarej renety z dodatkiem krupniku, a na deser kremówka z malinami.
Posiłki przygotowała warszawska restauracja Nowa La Boheme. Tak więc jedzą elity, choć w tle trwają polityczne spory.
Źródło:
Informacja prasowa
Ale kitu kucharze nawciskali! Dzikie raki ,polne pomidory,pachnący pasztet. Fakt. Pasztet dla ludu śmierdzi.
Dobra nazwa to 25% przyjemności z jedzenia xD
Pyszności! nawet się skusiłam po kilku publikacjach w internecie o tej restauracji i odpłynęłam, pycha!
fajne, pamietam jak kolezanka mowila mi o tym na gadu, ale nigdy nie widzialem zdjec.