Toniemy w mailach: reklamy, spam, newslettery, powiadomienia z serwisów, zadania do zrobienia, prywatne, praca… masa korespondencji. Jak to ogarnąć? Pomocna ma być teoria INBOX ZERO oraz aplikacja, która właśnie trafia na rynek smartfonowy. Na czym to wszystko polega?
Zamiast tworzyć setki folderów i wrzucać tam swoje maile po przeczytaniu czy odpisaniu, zamiast oznaczania ich flagami np. do zrobienia itp. – wykorzystaj w pracy z e-mailem zasadę inbox zero. Jest prosta: tylko tematy do załatwienia należy trzymać w Skrzynce Odbiorczej. Jeżeli mamy kilka maili na ten sam temat, zostawiamy tylko ostatni aktualny. Reszta trafia do kosza, zaś te ważne do Archiwum.

Pomocna może być w zarządzaniu z taką zasadą ZERO – właśnie aplikacja Inbox Zero (do pobrania w APP STORE). Dostępna obecnie tylko na iPhone. Producent tego rozwiązania, zresztą aby o aplikacji więcej się mówiło… wymyślił kolejkę aktywacji. Więc po pobraniu należy nieco poczekać :)

Sama obsługa jest prosta, mamy jedną skrzynkę odbiorczą dla wszystkich kont mailowych. Prostymi gestami możemy szybko posortować nasze wiadomości. Cel jest prosty – w skrzynce przychodzącej ma być zero ;) Szkoda tylko, że aplikacja na starcie ma sporo wad np. obsługuje tylko Gmaila. Pytanie też, czy taki sposób sortowania maili przypadnie do gustu masom, każdy z nas ma przecież swoją własną metodę.
Poniżej prezentacja video całego rozwiązania:
(Ź) IZ