Future Journal

Tyle (podobno) zarabiają najpopularniejsi polscy blogerzy

autor:
15 stycznia 2013
2 minut

ile-zarabiaja-blogerzyOnet dzisiaj nieco włożył kij w przysłowiowe mrowisko, publikując listę topowych polskich blogów (Najlepiej zarabiający blogerzy w Polsce) wraz z szacowanymi przychodami. Poniżej mały wyciąg, aby można było zobaczyć o czym ta dyskusja. Nie da się ukryć, że Onetowcy zrobili to celowo ;) Bowiem popularyzują w ten sposób swój własny konkurs na BLOG ROKU. No cóż… za marketing otrzymują plus, bo nic tak nie ciekawi jak stan cudzego konta ;p

ile-zarabiaja-blogerzy-1

Hatalska, autor: Natalia Hatalska
> od 50 do 70 tys. zł rocznie

Make Life Easier, autor: Katarzyna Tusk
> prowadząc bloga zarabia nawet 18 tys. złotych miesięcznie (zysk ok. 100000 zł. rocznie)

Mediafun, autor: Maciej Budzich
> wartość jego rocznych dochodów z działalności na blogu szacuje się na poziomie 45-55 tys. zł

AK74, autor: Artur Kurasiński
> na blogu zarabia ok. 50 tys. zł. rocznie

Kominek, autor: Tomek Tomczyk
> wyłącznie z prowadzenia bloga zarabia co najmniej 100 tys. zł rocznie

Madamejulietta, autor Julietta Kuczyńska, znana jako „Maffashion”
> według różnych szacunków zarabia ok. 60 tys. złotych rocznie

Kotlet.TV, autorzy: Paulina i Michał Stępień
> według naszych źródeł, może wynosić nawet 180 tys. zł rocznie

Antyweb, autor: Grzegorz Marczak
> blog z samej działalności reklamowej generuje zyski na poziomie 50-70 tys. zł rocznie

Fashionelka, autorka: Eliza Wydrych
> zarabia ok. 7 tysięcy złotych miesięcznie, czyli ponad 80 tys. w roku

Gadzinowski, autor Jacek Gadzinowski
> zarabiając 40-50 tys. zł rocznie z działalności blogera

Spidersweb, autor: Przemysław Pająk
> blog generuje zyski na poziomie min. 50-70 tys. zł rocznie

Niestety nie podano, czy są to szacunki netto, czy też brutto. A dodajmy, że statystyczny Polak pracujący na etacie i zarabiający 3500 brutto i więcej, wpisze w swojego PIT-a może nieco niższe kwoty, ale nie aż tak odbiegające od tych mniej zarabiających blogerów. W czym więc tkwi problem, wywołujący dyskusje? Czy więc blogowanie to także etatowa robota? Dla wielu osób, to dodatek i odskocznia od typowej pracy w „fabryce”, chociaż liderzy blogosfery zwykle poświęcają się temu zajęciu w całości i z tego po prostu żyją np. prowadząc dodatkowe szkolenia, uczestnicząc w reklamach itp. Trzeba mieć jednak sporo motywacji i szczęścia, by znaleźć się w topie blogów. Nie wspominając już o wytrwałości… bo wielu zaczyna pisząc codziennie, później co tydzień… a w końcu… wiadomo ;)

Do dyskusji włączyły się same blogi… w tym dość ciekawie Klasyczny, który napisał: „Czy blogowanie to praca, a bloger to zawód?! Nie do ku**y!

I tu mały cytat :)

BLOG to nie praca, blog to moja pasja!

Tak, tak, zaraz któryś blogierowy celebryta napisze, że blog to ciężka praca za którą powinno się płacić. Bullshit! Nie, blog to nie praca! Blog może być dobry tylko wtedy kiedy jest pasją, a jeśli przy okazji na nim zarabiasz – good for you.

I na deser. W USA na blogach zarabia się znacznie więcej… tyle, że liczenie przychodów to jedno, a drugie, to wyobraź sobie, że tych blogów nie ma wcale. I co wtedy będzie można poczytać w necie? I o czym będzie można podyskutować? Grze pohejtować w komentarzach? A do tego Onet nie będzie mógł organizować konkursów na blogi roku ;) Takie to wszystko pokręcone.

(Ź) biznes.onet

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik