Jakiś czas temu pokazywałem, że dla czegoś „za darmo”, ludzie są w stanie stać pośrodku dworca kolejowego i naciskać bezmyślnie setki razy jeden przycisk. Tym razem, twórcy kampanii marketingowej pewnych serowych przekąsek poszli dalej. Każdy kto przebrał się w mysz i biegał w wielkim kołowrotku, mógł dostać darmową próbkę produktu. I jak myślisz… byli na to chętni? ;p

A jakże… śmiałków nie brakowało, choć nabiegać się trzeba było, aby taką małą paczkę przekąsek dostać. Jak to mówią metoda marchewki najlepsza ;) Czekam więc na kolejne pomysły ludzi od przekąsek serowych…
Swoją drogą, w ostatnim czasie akcje tego typu są coraz popularniejsze. Coca-Cola proponuje darmowy napój, w zamian za śpiewanie kolęd do automatu z napojami. Tu też chętnych nie brakowało, chociaż umiejętności wokalne wielu osób pozostawiały wiele do życzenia ;)
Trochę to takie przeniesienie do zastosowań w marketingu – znanego z domowych konsol systemu karaoke, gdzie za poprawne śpiewanie można otrzymywać punkty w domowym rankingu „dywanowych piosenkarzy” ;)
(Ź) Coca-Cola / Delites Cookies