Dziś przyleciał do Polski pierwszy z serii zamówionych samolotów Dreamliner (Boeing 787). Relacja jaką zaserwowały nam media – szczególnie TVN24 – spowodowała, że wiele osób zaczęło robić sobie żarty z wydarzenia ;) No cóż, kiedy minuta po minucie słuchamy jak samolot do nas leci… nie trudno o podejrzenia, że relacjonuje nam się w zasadzie nic ważnego. Na profilu LOT-u żarty też leciały ;) W tym o słynnym „amelinium” i malowaniu.

A że zwykle piszę o technologiach dodam, że – z ciekawostek na pokładzie, pasażerowie znajdą wreszcie złącza USB do ładowania smartfonów i tabletów ;) Każdy będzie miał swoje własne gniazdko przy siedzeniu. Poza tym…
– długość 57 metrów
– wysokość 17 metrów
– średnica kadłuba 5,74 m
– rozpiętość skrzydeł 60 metrów
– polska wersja to wersja podstawowa :) tzw. 787-8
– pojemność do 250 pasażerów
– zasięg do 15 200 km (wersja podstawowa)
– wydajne spalanie pozwala zaoszczędzić do 20% paliwa (w porównaniu z innymi maszynami tej klasy)
– maksymalna waga startowa 227 930 kg
– prędkość przelotowa 0,85 Ma
– pojemność zbiornika paliwa 124 700 litrów
Cena za sztukę … drobne 206 milionów USD (wg katalogu), ale jak linie kupują kilka sztuk mogą liczyć na zniżkę.

Teraz samolot będzie służył za maszynę do nauki lotów dla polskich pilotów. A pod koniec grudnia ma już latać po Europie i od stycznia także do USA. Oczywiście wszystko w barwach LOT. Reszta maszyn będzie docierać systematycznie do 2015 roku.