Nie ma to jak absurdalne relacje z kraju, które rozbawiają internet ;) Tym razem w prasie można było przeczytać: „Prezydent w towarzystwie pracowników Biura Ochrony Rządu wszedł do budynku stacji i skorzystał z toalety. Po chwili wrócił do samochodu. W tym czasie jego ochroniarze zatankowali auta, którymi się poruszali i odjechali – relacjonuje podhale24.pl.” No i zaczęła się internetowa głupawka :)
Do słownika wchodzi właśnie pojęcie, „BronekwKiblu” – niektórym kojarzące się też z Bronisławem Wildsteinem pracującym w Rzeczpospolitej (potocznie – tam kiblującym). Ale tak naprawdę to nowe słowo oznacza historię pustą, śmieszną i głupią jednocześnie ;)
Na Twitterze powstała nawet zabawa (w postaci hashtagu), którą można było obserwować przez wiele godzin wyszukując tag twitter.com/search?q=%23Bronekwkiblu&src=hash – zrzut poniżej.

Trwają poszukiwania autora napisu „gópi kaowiec” #Bronekwkiblu
Dobrze, że Antykomor ukarany. Miałby materiał na nową grę #Bronekwkiblu
Dalszy program podróży prezydenta po toaletach: 4.11 KFC/Katowice, 5.11 McDonald/Zgorzelec, 6.11 Orlen/Bolesławiec #Bronekwkiblu
Odwiedziny głowy państwa na jednej z Orlenowskich (tia.. trzeba narodowe firmy wspierać!) stacji (w Chabówce), będzie pewnie dla pracowników tego obiektu niezapomniana. I całe szczęście, że WC czyste było, pachnące to i Prezydent mógł skorzystać i pochwalić!
Czekamy na kolejne relacje z kraju! Internet będzie miał pożywkę ;p
(Ź) twitter / www.fakt.pl