Dzień 16 października 2012 przejdzie do historii nie jako wydarzenie sportowe… ale jako wydarzenie humorystyczne. Po tym jak deszcz zalał w zasadzie Stadion Narodowy – przez co mecz Polska : Anglia się nie odbył, internauci przechrzcili to miejsce na Basen Narodowy. Poleciały żarty, obrazki i filmy ilustrujące jedną z największych kompromitacji w historii organizacji polskiego sportu. Poniżej mały przegląd!
Przez cały wieczór można było poczytać żarty typu:
Pyta kolega kolegę.
Idziesz dziś na mecz?
Nie pójdę jutro :)Z ostatniej chwili:
Stadion Narodowy jest tak zalany, że został nazwany imieniem Zdzisława Kręciny.
To tylko wybrane przykłady z Twittera, którego ogarnęła fala zabawy w wymyślanie krótkich dowcipów np. Czy na Basenie Narodowym obowiązują karty MultiSport?
Na fejsie profile zarówno firmowe jak i prywatne prześcigały się w zapodawaniu znalezionych w sieci wesołych obrazków o wodnej piłce lub też przerabianiu zdjęć obiektu na… basen ;)


I na deser filmy, które szybko podbiły serca oglądających. Szczególnie jeden, który pokazał jak kibic wtargnął na zalaną murawę i bawił się w ganianego z ochronią obiektu. YouTube „zalały” zresztą relacje wideo z tego co na stadionie zastali wchodzący tam kibice. Dla przykładu robili z kolorowych kartoników do kibicowania, samolociki i rzucali masowo w stronę murawy.
Wodospady na narodowym
Źródło: twitter / fb / wł