Magnic Light wykorzystuje siły magnetyczne, aby wyprodukować energię i zasilić nią moce diody LED. W ten sposób, dynamo nie dotyka obręczy koła, a mimo to zapewnia nam oświetlenie :) Nie ma mowy o tarciu i spowalnianiu jazdy. Koło wytworzy niezbędną siłę magnetyczną, aby diody świeciły zarówno z przodu jak i z tyłu.
Można mieć lampkę z przodu…

albo z tyło jako ostrzegawczą…

Tu też mała ciekawostka, bowiem tylne czerwone diody w momencie zwalniania jazdy, na chwilę świecą mocniej – daje to efekt wzmocnienia świateł jak w aucie przy hamowaniu.
Światełka ważą 150 gram przednie oraz 50 gram tylne.
Dodam, że projekt w pełni się udał i twórca Niemiec Dirk Strothmann, zebrał potrzebne środki na rozpoczęcie masowej produkcji właśnie w internetowym Kickstarterze (serwis pozwalający zbierać fundusze od internautów). Pewnie za jakiś czas, pokazane powyżej dynamo z lampką LED zobaczymy w sklepach.
Źródło:
www.kickstarter.com/projects/dynamodirk/magnic-light-get-new-energy
www.magniclight.com/MagnicLight/index.php/en/