O płatnościach zbliżeniowych już sporo pisałem np. przy okazji portfela zabezpieczającego karty zbliżeniowe przed zdalnym odczytem. Jak widać, wiele osób boi się takich kart. Tym bardziej, że w sieci pojawiło się kilka materiałów, które pokazywały, że pewne dane daje się sczytać bez zgody właściciela. Nie udało się jednak potwierdzić prawdziwości tych materiałów. Naukowcy jednak wynaleźli coś innego…

Nie chcieli czekać na hakerów i stwierdzili, że najlepsze będą karty, które aktywne stają się tylko wtedy, kiedy trzymamy je w ręku i palcem zamykamy obwód karty. Inaczej nie można jej zeskanować – nawet zdalnie.
Na ten pomysł wpadli inżynierowie z Pittsburgh Swanson School of Engineering. Obecnie jest patentowane i kto wie… może to właśnie jest najlepsze rozwiązanie na bezprzewodowe płacenie? W zasadzie to prosta sztuczka na włączanie i wyłączenie karty, kiedy tylko chcemy ;)
Rozwiązanie, które stworzyli działa zarówno z technologiami RFID jak i NFC – czyli liderami rynku ;)