Future Journal

Jarosław Kuźniar założył się z internautami i prawie przegrał pracę…

autor:
28 lutego 2012
minuta czytania

jaroslaw-kuzniar-pracaCała historia to wynik pewnego powszechnego stwierdzenia, którym posłużył się pan redaktor Jarosław Kuźniar podczas poranka TVN24. Powiedział, że jeżeli jeszcze przyjdzie do stacji z tysiąc maili sugerujących, że powinien odejść, to on sam zrezygnuje z pracy w TVN24. No i stało się… w kilka dni 1000 listów już było. W sumie, dzięki fejsowi, na którym zgromadziła się stosowna liczba ludzi.

Mail, który Kuźniar przeczytał we fragmencie na antenie brzmiał:

„Wiecie o tym, że jesteście tak prymitywni, że powinniście prowadzić jakieś wiejskie imprezy, a nie w telewizji się przedstawiać”.

Jedna z grup, która postanowiła pomóc mu w zwolnieniu napisała na fejsie:

„Jarosław Kuźniar przeczytał na antenie bardzo krytyczny e-mail na temat swojej pracy w TV. Redaktor zapowiedział, że jeśli otrzyma 1000 takich listów, to zwolni się z pracy. Do dzieła więc ;)” – zachęcają organizatorzy. I podają kolejne szczegóły: „Mail: kontakt24@tvn.pl oraz kontakt@tvn24.pl (oba działają)”.

Sam zainteresowany odniósł się do akcji przeciwko niemu na własnym blogu: jarekkuzniar.blogspot.com/2012/02/zwalniam-kuzniara.html

Za to jeden z Blogerów, zwany Grudeq – przypominał że w oparciu art. 919 § 1 Kodeksu Cywilnego:

Kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać.

I tym samym chciał zmusić dziennikarza to rezygnacji pracy. Ale chyba mu się to nie uda… bo takie powiedzenie to powszechny żart, czy kpina z jakiejś informacji, krytykującej nasze poczynania. Trzeba jednak przyznać, że dziennikarz przekonał się dość mocno o tym, że z internautami na zakłady należy uważać ;)

Źródło: TVN24 / fejs / grudqowy.salon24.pl/398777,na-kuzniara

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Słownik