Kto ma iPhone ten może sobie do kompletu sprawić dość nietypową biżuterię – opaskę Jawbone UP, która wraz ze specjalną aplikacją na telefon potrafi monitorować nasze życie. Pomoże nam w codziennych zmaganiach np. przy wstawianiu, czy pilnowaniu regularnych posiłków. Jeżeli nosisz opaskę silikonową, to może warto zamienić ją na taki technologiczny gadżet?

Opaska UP zbiera za pomocą sensora MotionX zestaw danych:
– o porach wstawania,
– o przebytych odległościach w krokach
– o przerwach w pracy
– o czasie pracy na komputerze
itd.

Dzięki zebranym danym, szybko stanie się naszym doradcą, pilnując abyśmy np. podczas pracy na komputerze robili cykliczne przerwy. Przypomni nam o tym poprzez wibracje. Podobnie jest ze snem, kiedy lekkie wibracje zaczynają nas wybudzać w najbardziej optymalnym momencie tzw. naturalnego snu.
Możemy też monitorować spożywane kalorie i regularność posiłków – aby nie zapominać o obiedzie – opaska wibracjami przypomni nam o konieczności zjedzenia czegoś dobrego i to o właściwej porze.
A tak prezentuje się w reklamie producenta…
Jest też element społecznościowy – bo możemy rywalizować z przyjaciółmi ;) chociażby w zakresie, kto dziennie zrobił więcej kroków.
Opaska kosztuje 100 dolarów i dziś miała swoją premierę – do nabycia na stronie producenta www.jawbone.com/up
W tej cenie dostaniemy sprzęt, który:
– na jednym ładowaniu wytrzymuje do 10 dni,
– komunikuje się z nami poprzez wibracje,
– synchronizuje się z iPhone poprzez złącze słuchawkowe 3,5 mm,
– jest wodoodporne do 1 m – można się z nim kąpać i używać 24 godziny na dobę jak typową opaskę silikonową.
Do kompletu mamy bezpłatną aplikację na komórkę, która zarządza całym monitoringiem naszej osoby – zbiera dane i po synchronizacji z opaską narzuci jej odpowiednie reagowanie.
Pytanie tylko na ile użytkownicy będą chcieli dać się tak zmonitorować? Ale po opiniach w sieci widać, że chętnych na taki sprzęt będzie wielu ;)
Źródło: www.jawbone.com/up