W październiku 2011 roku do kin ma trafić film „Connected” wyreżyserowany przez Tiffany Shlain. To swojego rodzaju odpowiedź na nowy trend w sieci, który odwołuje się do ostrzegania przed technologiami. Jesteśmy nimi często tak zachwyceni, że nie zauważamy jak wiele tracimy. Prosta lista zmian naszych przyzwyczajeń poniżej ;)

– coraz częściej zamiast coś napisać ręcznie, używamy SMS-a, e-maila itd.
– przed snem, po obudzeniu towarzyszy nam… laptop, komórka
– przekonujemy się do smartfonów i włączamy na stałe do sieci
– utrzymujemy znajomości na odległość poprzez np. facebooka
– izolujemy się w wirtualnych światach
– nie uczymy się na dłużej, bo wszystko można sprawdzić w wyszukiwarce
– oczekujemy szybkiej i konkretnej informacji, unikamy długich tekstów
– nasze mózgi skanują kontekstowo, a nie połykają każde słowo w tekście
– zmieniamy strukturę języka i upraszczamy zwroty do haseł wyszukiwarkowych
– popadamy w depresję kiedy internet nie działa lub czeka nas dłuższe rozłączenie
– nie słuchamy naszych rozmówców, bo w tym samym czasie sprawdzamy coś w komputerze, komórce
– nie zapamiętujemy zadań, polegamy coraz częściej tylko na kalendarzach, zapisanych elektronicznie kontaktach
Nasze życie aż tak się zmienia? Czy rzeczywiście nie będziemy mogli za parę lat istnieć bez tych wszystkich komórek, tabletów, laptopów? Na te pytania stara się odpowiedzieć film „Connected”, autorka chce w nim uzmysłowić widzowi, jakie zagrożenia niesie ze sobą nierozważne postrzeganie otaczających nas technologii, systemów, serwisów, wtyczek itd.
Źródło: connectedthefilm.com
Chętnie obejrzę.