Dziś większość życzeń składa się już nie drogą pocztową, ale elektroniczną. Takie czasy, że mało kto umie pisać ręcznie – można zażartować. Ale wiadomo wygoda, jest dla nas najważniejsza. Szkoda tylko, że pewne zwyczaje odchodzą powoli w zapomnienie ;/
A poniżej jedne z życzeń, które urzekły mnie swoim podejściem do tematu:
Unikając zbędnej ornamentacji i parafraz, separując się od amplifikacji anakreontyków używanych powszechnie do opisania projekcji dotyczących nadchodzących isteriów, z uwagi na dostrzegalny paralelizm i cykliczność przytoczonych wyżej podtrzymujemy życzenia z lat ubiegłych.
Tradycyjnie życzenia z rymowankami typu „reniferek już podąża po niebie, życzenia więc śle do Ciebie…” jak co roku, atakują nasze komórki ;)
I na deser Cicha Noc w wykonaniu silnika z Mustanga ;)