Ochrona prywatności w portalach społecznościowych

info/prywatnosc.jpgTen temat często poruszają media – szczególnie po ostatnich zmianach na naszej klasie i wpadkach facebooka z ochroną prywatności. Producent oprogramowania antywirusowego postanowił zebrać zestaw zasad, których warto przestrzegać, aby ochronić swoją prywatność w serwisach społecznościowych.

Niestety… jak to w przypadku Internetu bywa, najlepszą ochroną prywatności nadal jest – po prostu rezygnacja z posiadania profili w serwisach społecznościowych lub unikanie dzielenia się w tego typu serwisach swymi zbyt osobistymi danymi ;)

Krótka lista zasad bezpiecznego korzystania z portali społecznościowych:

– Dopasuj ustawienia prywatności swojego konta tak, aby dostęp do informacji o Tobie oraz do Twoich zdjęć miały wyłącznie zaufane osoby i przyjaciele. Jeśli przestaniesz darzyć zaufaniem któregoś ze swoich znajomych usuń go ze swojego profilu – odetniesz mu w ten sposób dostęp do informacji o sobie.

Unikaj klikania w nieznane Ci linki przesyłane w wiadomościach e-mail – niezależnie czy nadawcą jest Ci osoba dobrze znana, czy też nie.

Dodawaj do listy swoich znajomych wyłącznie osoby, które rzeczywiście znasz i którym ufasz. Nie warto powiększać listy wirtualnych przyjaciół wyłącznie w celu markowania swojej niezwykłej popularności. Pamiętaj, że przyjmując nową osobę do grupy swoich znajomych udostępniasz jej swoje prywatne zdjęcia oraz informacje o sobie.

– Pliki pozostają w sieci na wiele lat. Pamiętaj, że nawet jeśli usuniesz z serwisu społecznościowego swoje zdjęcie nie masz gwarancji, że rzeczywiście zniknie ono z sieci. Jeden z Twoich przyjaciół mógł pobrać plik i umieścić go np. na swoim blogu, dlatego zawsze zastanów się dwa razy zanim umieścisz w serwisie społecznościowym swoje zdjęcie. Pomyśl kolejne dwa razy zanim umieścisz w sieci swoją fotografię w stroju kąpielowym.

Nie ufaj udostępnianym w serwisie aplikacjom – nigdy nie masz pewności czy twórcą programu jest osoba uczciwa, czy też cyberprzestępca czyhający na Twoje dane.

Pomyśl zanim klikniesz „lubię”, wybrana treść może bowiem infekować robakiem podejmującym atak typu „clickjacking”. Pułapki wykorzystujące tego typu zagrożenia zwykle mamią internautów obietnicą dostępu do ciekawych i kontrowersyjnych treści. Kliknięcie „lubię” może spowodować przeniesienie Cię do innego serwisu internetowego (który może zawierać złośliwe programy), dodanie informacji na Twojej tablicy o polecaniu danej strony WWW, a nawet rozesłanie spamu do wszystkich znajomych z listy.

Źródło: www.eset.pl

Komentarze