Korzystasz często z adresu translate.google.pl? I zastanawiasz się jak to działa, że czasem Google tłumaczy tekst świetnie, a czasem nie daje sobie rady? Firma postanowiła w zgrabnym, krótkim filmiku wyjaśnić na czym to polega… Jest to też podpowiedź jak mamy zadawać zapytania. W dużym skrócie wygląda to tak….
1. Google zbiera miliony dokumentów, które tłumaczyli ludzie (książki, ustawy, strony www)
2. stara się wyodrębnić takie same dokumenty z tymi samymi tekstami, ale w różnych językach
3. za pomocą metod statystycznych tworzy wzorce czyli np. w jednym dokumencie coś nazywa się „jedzenie” a w takim samym, ale po angielsku nazywa się „food”.
4. z tych porównań Google stara się składać tłumaczenia, na podstawie tekstów, które wpisujemy do tłumaczenia – wiele zależy więc od ilości materiałów jakie ma w swoich bazach do porównania.
Z naszej strony ważne jest więc, aby bardziej posługiwać się w tłumaczeniach językiem „pisanym”, a nie „mówionym” – który często zawiera skróty oraz przestawienia w zdaniach.
Źródło: Google blog