Obecnie sprawy urzędowe kojarzymy zwykle z papierem – na wszystko potrzebny jest jakiś dokument. Świat jednak idzie do przodu i także w Polsce wiele procesów papierowych ma zostać zamienionych na elektroniczne. Jedną z propozycji jest oddanie notariuszom prawa do przechowywania e-dokumentów, czyli plików podpisanych cyfrowym podpisem osoby składającej w depozyt.
Jak to ma działać? Notariusz, który będzie prowadził taką usługę Depozytu Elektronicznego (bo nie ma być to obowiązkowe), może przyjąć od klienta dokument w postaci pliku. Warunkiem jest:
– sporządzenie wpisu przyjęcia tj.: kto, kiedy, co oraz na jakich warunkach (np. komu ma zostać wydany dokument po śmierci klienta);
– sprawdzenie podpisu cyfrowego osoby składającej;
– e-dokument musi być prawidłowo podpisany podpisem elektronicznym.

Brzmi to wszystko trochę jak science-fiction, ale taka będzie właśnie najbliższa przyszłość. Tym bardziej, że choć dziś wiele osób tylko słyszało o podpisie cyfrowym… to już od przyszłego roku, istnieje duża szansa, że taki podpis uzyskamy automatycznie przy ubieganiu się o dowód osobisty. Podpis ma być wbudowany w dowód, a jego zastosowanie to także udział w elektronicznych wyborach – zdalnie, bez odwiedzania punktu wyborczego. Potrzebny będzie tylko specjalny czytnik.
W praktyce podpisywanie dokumentów cyfrowo jest bardzo łatwe. Kiedy przygotujemy np. umowę, wystarczy, że w danej aplikacji wybierzemy opcję: podpisz cyfrowo. Następnie wkładamy kartę do czytnika i aplikacja zapyta nas o kod PIN. Po jego podaniu, następuje cyfrowe podpisanie dokumentu. Informacje o podpisie są niejako wpięte w dany plik.
Obecnie w Polsce trwa dyskusja, jak ma wyglądać Depozyt Elektroniczny. Co z tego wyniknie? Oby dla nas miało to łatwe i tanie zastosowanie, które po prostu uprości życie :)
Źródło: wł / Ministerstwo Gospodarki